Wystawa Henryk Streng/Marek Włodarski w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Od 5 lutego w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie można obejrzeć wystawęHenryk Streng/Marek Włodarski”, której kuratorem jest Piotr Słodkowski – autor książki „Modernizm żydowsko-polski. Henryk Streng/Marek Włodarski a historia sztuki”. I zdecydowanie warto odstać swoje w kolejce po sztukę!

Urodzony we Lwowie w ostatnich latach XIX wieku Henryk Streng zaliczany jest do czołowych polskich artystów modernistycznych. Studiował w Académie Moderne Fernanda Léger’a, czego efekty widać wyraźnie w jego twórczości z lat międzywojennych, kiedy to wspólnie z innymi lwowskimi artystami założył awangardową grupę Artes.

Podczas wojny ukrywał się po aryjskiej stronie pod nowym nazwiskiem: Marek Włodarski, przy którym pozostał do końca życia (z niektórych przedwojennych płócien wydrapywał swój podpis, co również możemy zobaczyć na wystawie). Mimo ostrożności i starań, by uchronić się przed przemocą nazistów, Marek Włodarski został złapany i wywieziony do obozu Stutthof. Po wyzwoleniu zamieszkał w Warszawie, by w latach 50-tych dodać swój głos w artystycznej dyskusji na temat sztuki socrealistycznej.

Wystawę porządkuje podział na sześć części, które co prawda układają się w oś czasu, pozwalają jednak na dowolny odbiór prezentowanych dzieł. Każda z nich porusza istotny wątek twórczości malarza wraz z nierozerwalnym kontekstem kulturowym, historycznym czy społecznym, w którym tworzył.

Muzeum Sztuki Nowoczesnej

Zwiedzanie zaczynamy wchodząc na lwowską ulicę. To przestrzeń, w której z dynamiką i witalnością nowoczesnego miasta mieszać będą się motywy tradycyjnie żydowskie – podobnie jak w przestrzeni Lwowa nowoczesność samochodów, tramwajów i reprezentacyjnych budynków mieszała się z atmosferą żyjącej własnym tempem żydowskiej dzielnicy, pełnej drobnych zakładów i sklepów. Ale żydowski Lwów to także duch epoki, chociażby literackie montaże Debory Vogel, do których ilustracje stworzył przyjaźniący się z pisarką Streng.

Ten modernistyczny filtr, przez który malarz przepuszcza lwowskie widoki pozwala uchwycić energię tamtych czasów. Pokazuje Lwów nie jako europejskie peryferia, ale wieloetniczne miejsce, gdzie aktualne prądy nie są bezrefleksyjnie powielane, tylko w oryginalny sposób przekształcane, nadając nowe, lokalne znaczenia. Puls tamtych lat oddają też nawiązania do kultury masowej i potocznej wizualności: szyldów, reklam ulicznych, czy piosenek popularnych na lwowskich ulicach.

Modernistyczna estetyka nawiązująca do szkoły Léger’a to nie jedyne inspiracje, do których odwoływał się Henryk Streng i inni członkowie grupy Artes. Kolejne części eksplorują chociażby motywy surrealistyczne w pracach malarza oraz innych artystów epoki, między innymi Tadeusza Kantora. Eksperymentom tym w latach 30-tych zaczyna towarzyszyć próba połączenia sztuki z potrzebami społecznymi i stworzenia powszechnie zrozumiałego języka wizualnego, który Streng nazywa faktorealizmem.

Lata powojenne łączą się z kolei z wyborami i pytaniami o założenia nowej sztuki socrealistycznej. Podejmując typowe dla niej tematy, Marek Włodarski nadal zachowuje swoją odrębność, podważając tym samym łatwe oceny i szufladkowanie. Kurator wystawy natomiast prezentując ówczesne malarstwo Włodarskiego i innych twórców (między innymi Erny Rosenstein) podkreśla mnogość form i możliwości artystycznego wyrazu, wpisując je w szerszą kategorię sztuki socjalistycznej.

Przejmująca jest wreszcie cześć poświęcona działalności Strenga/Włodarskiego z czasów wojennych i powojennych. Pozostając w ukryciu zajmował sobie czas kopiując fragmenty dzieł wielkich malarzy europejskich: Tycjana, czy Caravaggia. Podczas pobytu w obozie, na prośbę współtowarzyszy malował pocztówki imieninowe i kartki świąteczne, przedstawiał więźniów modlących się do Matki Boskiej. Na skutek doświadczeń obozowych powstaje też obraz „Żydzi-muzykanci w obozie Stutthof”. Motyw muzykantów, który poruszał już w swojej twórczości wcześniej, powraca teraz jako podwójna nić łącząca odczłowieczoną rzeczywistość obozu z odłamkami dawnego życia.

Fascynująca jest ta wyprawa przez kolejne dziesięciolecia przynoszące tak gwałtowne zmiany w sztuce i życiu malarza. Oglądając zgromadzone w jednej przestrzeni obrazy Strenga/Włodarskiego oraz innych mu współczesnych, widać doskonale jak malarskie motywy powracają niezmiennie od okoliczności. Za każdym razem możemy odczytywać je na nowo, poszerzając interpretacje i nie upraszczając znaczeń. To przecież starał się robić Henryk Streng, gdy malował Lwów, ulicznych muzykantów, barykady, czy prace nad trasą W-Z w czasach powojennej odbudowy Warszawy. To także sprawia, że kierując uwagę z powrotem na malarza, nie potrzebujemy jasnych deklaracji tożsamościowych – właśnie w tej niejasności, byciu pomiędzy: Paryżem i Lwowem, kulturą żydowską i polską, modernizmem i socrealizmem tkwi to, co najciekawsze. Bez uproszczeń.

Wystawa Henryk Streng/Marek Włodarski w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, 5.02.2021-9.05.2021

Zaciekawionym tematem polecam też lekturę książki Piotra Słodkowskiego „Modernizm żydowsko-polski. Henryk Streng/Marek Włodarski a historia sztuki”, IBL PAN, seria: nowa humanistyka, Warszawa 2019

Martyna Steckiewicz

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!