Przyszły szef IPN obraża historyków

Archiwum IPN, fot. Adrian Grycuk CC BY-SA 3.0 pl

Karol Nawrocki, który ma zostać nowym szefem Instytutu Pamięci Narodowej, zapowiedział, że do kierowanej przez siebie placówki nie zaprosi współautorów książki “Dalej jest noc”. Historyków badających trudne relacje polsko-żydowskie określił mianem “fantastów, nienawistników i naukowych hochsztaplerów”.

Nawrocki ma 38 lat. Studiował historię na Uniwersytecie Gdańskim. W 2017 r. został dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku po tym, jak rząd PiS przejął tę instytucję, usuwając z niej Pawła Machcewicza. W czasie niedawnego przesłuchania przed kolegium IPN mówił, że “prawda się sama nie obroni” oraz że widzi potrzebę napisania monografii Komunistycznej Partii Polski. Kolegium poparło jego kandydaturę na prezesa IPN jednomyślnie.

Nowego szefa Instytutu Pamięci Narodowej zatwierdzić musi jeszcze Sejm i Senat.

W rozmowie z PAP Nawrocki powiedział: “instytut będzie otwarty na badaczy, którzy w oparciu o bazę źródłową, fakty z przeszłości XX wieku, tworzą rzetelne prace naukowe. Nawet jeśli ich ustalenia nie zgadzają się z obecnym stanem wiedzy czy powszechnym wyobrażeniem zjawisk historycznych – bez takiej otwartości nauka nie pójdzie do przodu. Nie będzie natomiast otwarty na fantastów, nienawistników i naukowych hochsztaplerów”. Do tej ostatniej kategorii zaliczył m.in. współautorów książki “Dalej jest noc”. Zaznaczył, że nie mogą oni liczyć na zaproszenie do IPN.

Nawrocki skomentował też sprawę zbrodni w Jedwabnem. Jego zdaniem sprawcy tego czynu byli zdrajcami, bo “weszli w rodzaj współpracy z okupantem niemieckim”.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!