Poświęcono dawną synagogę. Zabrakło wrażliwości

Fot. Krzysztof Bielawski

Otwarto odnowioną bibliotekę i biura Urzędu Miasta w dawnych synagogach w Bieczu. Wnętrza poświęcił ksiądz.

Biblioteka i Urząd Miasta w Bieczu mieszczą się w kompleksie budynków, w których w przeszłości znajdowały się dwie synagogi. Kamień węgielny pod budowę jednej z nich położył rabin Majer Szapira.

W ostatnich latach kosztem prawie 7 mln zł w obiekcie przeprowadzono gruntowny remont. W ramach prac poddano konserwacji polichromie dawnej synagogi, a w piwnicach otwarto stałą ekspozycję „Żydzi Biecza. Historia i Zagłada”.

Fot. Krzysztof Bielawski

Oficjalne zakończenie prac odbyło się 6 września. Na stronie Biblioteki w Bieczu ukazał się obszerny reportaż, obejmujący długą listę osobistości, które wzięły udział w tym wydarzeniu. Zamieszczono również kilkanaście listów gratulacyjnych od polityków, urzędników i innych bibliotekarzy. Zabrakło co prawda odczytanych podczas uroczystości listów od wywodzących się z Biecza Żydówek – Roni Reiner i Malki Eichenstein. Może były mniej doniosłe niż listy dyrektora biblioteki w odległym o 190 km Oświęcimiu czy posłanki Barbary Bartuś.

Po przecięciu wstęgi wnętrza poświęcił proboszcz Janusz Kurasz. Jak wynika ze zdjęć ilustrujących reportaż, święcenie nie ominęło głównej sali dawnej synagogi z polichromiami i współcześnie zawieszonym portretem rabina Majera Szapiry.

W pozagładowej rzeczywistości większość synagog w Polsce nie może stanowić stałych miejsc modlitwy. Nieliczne dziś organizacje żydowskie nie są w stanie utrzymać wszystkich z nich. Należy się cieszyć – choć jest to radość przez łzy – kiedy w dawnej synagodze zamiast magazynu zboża lub sklepu funkcjonuje instytucja kultury, a przeszłość obiektu jest odpowiednio upamiętniona.

Chwała władzom Biecza, że poddały konserwacji polichromie synagogalne, a część budynku przeznaczyły na wystawę o miejscowych Żydach. Jednak święcenie dawnej synagogi to czynność kontrowersyjna.

Dwa tygodnie temu dawną synagogę w Sejnach poświęciła grupa katolików. Były to osoby zapewne pozostające pod wpływem Radia Maryja. W Bieczu na pomysł poświęcenia budynku niemal na pewno wpadł ktoś wykształcony, a duchowny z zadowoleniem dokonał tego aktu. Zdecydowanie zabrakło wrażliwości.

Krzysztof Bielawski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!