Warszawa. Teren dawnego getta pod ochroną

Podziemne relikty getta warszawskiego trafiły do gminnej ewidencji zabytków. Zarządzenie w tej sprawie 1 października podpisała wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska.

Wpis do ewidencji dotyczy obszaru dawnego getta szczątkowego, szopów wraz z tzw. „dzikimi” terenami niezamieszkałymi. To łącznie około 164 ha.

Karta ewidencyjna archeologicznego zabytku nieruchomego została przygotowana w wyniku wieloetapowych konsultacji ze specjalistami z Żydowskiego Instytutu Historycznego im. Emanuela Ringelbluma, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Centrum Badań nad Zagładą Żydów Instytutu Filozofii i Socjologii PAN, Muzeum Getta Warszawskiego, Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, Państwowego Muzeum Archeologicznego, Muzeum Warszawy oraz Stowarzyszenia Naukowego Archeologów Polskich Oddział w Warszawie.

“Gminna ewidencja zabytków daje konserwatorowi prawo do uzgodnienia pozwoleń na budowę. Jeśli projektowane prace budowlane nie będą uwzględniały badań archeologicznych, może to być podstawą do braku zgody konserwatora” – wyjaśnia stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki. “Dodatkowo miasto jako zarządca większości terenów publicznych na tym obszarze będzie mogło wymagać od wykonawców sieci, przyłączy itd. zapewnienia nadzoru archeologicznego”.

“Pamięć o Getcie Warszawskim staje się dziś naszym moralnym zobowiązaniem współczesności, by ideologia nienawiści i zniszczenia nie odżyła nigdy więcej. To ciągłe wyzwanie, które winno mobilizować bez wyjątku wszystkie narody i społeczności, żeby dawać odpór nawet najmniejszym przejawom nienawiści, by przeciwstawiały się podziałom, wyszukiwaniu wyimaginowanych wrogów” – zaznacza Renata Kaznowska.

W wyniku zniszczeń w latach wojny oraz powojennych wyburzeń, na terenie dawnego getta pozostały nieliczne budynki wzniesione przed 1939 r. Problemem jednak jest niszczenie podczas prac budowlanych znajdujących się pod ziemią artefaktów oraz ludzkich szczątków. A jest ich niemało. To głównie przedmioty pozostawione w zasypanych piwnicach zburzonych kamienic. Wpis do gminnej ewidencji zabytków ograniczy ten proceder.

“W ewidencji znalazło się to, czego nie widać, czyli całe podziemne, nieistniejące już na powierzchni miasto. Piwnice, schrony, skrytki, tajemne przejścia, a wraz z nimi to, co tam pozostało. Świadectwa dawnej, wcale nie tak odległej kultury żydowskiej Warszawy” – dodaje Michał Krasucki.

Krzysztof Bielawski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!