Tusk o kryzysie polsko-izraelskim: “Sytuacja jest bardzo poważna”

Donald Tusk, fot. Mateusz Włodarczyk - Own work, CC BY-SA 3.0

– Trzeba zrobić wszystko, żeby zatrzymać dwie fale: po pierwsze falę złych opinii o Polsce, a ta fala przypomina już dziś wręcz tsunami. I drugą falę, falę niemądrych i nieprzyzwoitych ekscesów, antysemickich wypowiedzi w kraju. Obóz rządzący ma wszystkie narzędzia, by zatrzymać obie te fale, jeśli tego rzeczywiście tylko chce – powiedział w piątek na konferencji podczas unijnego szczytu w Brukseli Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej.

Tusk poinformował, że rozmawiał z premierem Mateuszem Morawieckim o kryzysie polsko-izraelskim i jego odbiorze wśród przywódców państw europejskich. – Powiedziałem to premierowi Morawieckiemu, że sytuacja jest bardzo poważna, dotyczy bezpośrednio polskich interesów, polskiej reputacji i polskiej pozycji w świecie – zapewnił Tusk.

– Wszyscy ciężko pracowaliśmy w Polsce, ja też, przez ostatnie 30 lat, nad dobrymi relacjami Polski ze światem zewnętrznym, w tym z Izraelem i wspólnotą żydowską. Nie możemy pozwolić, żeby ktoś w kilka tygodni zrujnował całą tę robotę – podkreśla Tusk.

Kryzys, o którym mówił Tusk, wiąże się z nowelizacją ustawy o IPN, którą Sejm przyjął w styczniu, a prezydent podpisał w lutym.

Zgodnie z nowelizacją ustawy „kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Nowe prawo wywołało protesty części naukowców, historyków, publicystów.