Premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji PiS w Krakowie wrócił do nowelizacji ustawy o IPN i międzynarodowego oburzenia, jakie ta sprawa wywołała. Jego zdaniem polski rząd odniósł w tej sprawie “zwycięstwo”.
“Jest nasz spór z Izraelem o narrację, prawdziwą opowieść dotyczącą ostatniej historii. Ten spór, który zakończył się naszym zwycięstwem w postaci podpisania tej deklaracji, gdzie nasza opowieść, heroizm, który tam jest wspomniany, antypolonizm, który tam wspólnie piętnujemy, potwierdza to, że warto był walczyć właśnie w taki sposób o dobre imię Polski na arenie międzynarodowej w tym trudnym boju” – podkreślił Morawiecki.
Nowelizacja ustawy o IPN, przyjęta w styczniu przez parlament, zakładała, że „kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni, podlega karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3”.
W czerwcu zmieniono te przepisy, skreślając artykuły, dające możliwość nakładania kary więzienia.
27 czerwca polski premier i premier Izraela Benjamin Netanjahu podpisali wspólną deklarację, kończącą spór wokół nowelizacji ustawy o IPN. Dokument ten był intensywnie promowany w prasie międzynarodowej przez stronę polską. Netanjahu podkreślał, że głównym celem była zmiana polskiego prawa, do czego doszło. “Celem kontaktów z polskim rządem było zniesienie klauzul karnych w polskim prawie, które wywoływały obawy wobec wolności badań i dyskusji o Zagładzie. Ten cel został osiągnięty” – mówił w lipcu premier Izraela.
Oświadczenie premierów Mateusza Morawieckiego i Benjamina Netanjahu zostało krytycznie ocenione przez Instytut Jad Waszem, którego zdaniem dokument “wspiera narrację, której badania dawno zaprzeczyły, jakoby polski rząd na emigracji nieprzerwanie dążył do udaremnienia eksterminacji polskich Żydów”. Chociaż wspólne oświadczenie przyznaje, że były przypadki, że Polacy dopuszczali się okrucieństw wobec Żydów, to dokument jednocześnie podkreśla, iż “liczni Polacy” ryzykowali życiem, by Żydów ratować.
