Izraelski Sąd Najwyższy zdecydował w niedzielę, że Michael Ben Ari, lider skrajnie prawicowej partii Ocma Jehudit, nie może startować w najbliższych wyborach parlamentarnych. Powodem są jego antyarabskie wypowiedzi, które uznano za przejaw rasizmu.
W ubiegłym tygodniu Centralna Komisja Wyborcza zatwierdziła kandydaturę Ben Ari, jednocześnie nie zgadzając się na kandydowanie partii arabskiej i skrajnie lewicowego kandydata żydowskiego. Wszystkie te decyzje zostały zmienione przez Sąd Najwyższy w niedzielę. Po raz pierwszy w historii zakazano kandydowania konkretnej osobie, a nie ugrupowaniu.
Ben Ari, komentując wyrok, powiedział, że “sądowa junta chce przejąć kontrolę nad naszym życiem”.
O miejsce w Knesecie natomiast może się ubiegać lewicowy kandydat żydowski, Ofer Kassif, który został wcześniej zdyskwalifikowany przez Centralną Komisję Wyborczą, ponieważ w przeszłości nazwał minister sprawiedliwości Ajjelet Szaked “neonazistowską szumowiną”.
W wyborach może też wystartować arabska partia Balad Ra-am, również odrzucona wcześniej przez Komisję.
Zgodnie z izraelskim prawem z kandydowania do Knesetu wyklucza “podżeganie do rasizmu”. Ben Ari wielokrotnie wypowiadał się negatywnie na temat Arabów, również tych mieszkających w Izraelu, określając ich “wrogami” i “pełnoprawnymi partnerami swoich braci w Gazie”.
Partia Ocma Jehudit często nawiązuje do działalności rabina Meira Kahane, który popierał siłowe wypędzenie Arabów z Izraela i Zachodniego Brzegu oraz chciał wprowadzić prawo zakazujące międzyetnicznych stosunków seksualnych. Jego partia została uznana przez władze Izraela za nielegalną.
Ocma Jehudit weszła do koalicji z Likudem premiera Netanjahu, co miało wzmocnić prawicowy blok przed wyborami do Knesetu. Ten ruch wywołał krytykę pod adresem Netanjahu ze strony części izraelskich parlamentarzystów i organizacji żydowskich na świecie.
