Znikają zabytki kultury żydowskiej

Rozbiórka dawnego sierocińca w Dębicy, fot. Ireneusz Socha

Wyburzono dawną mykwę w Tomaszowie Mazowieckim, ochronkę w Dębicy i synagogę w Nowym Targu. Czy to kolejny czarny rok dla obiektów żydowskiego dziedzictwa materialnego?

Na początku marca w Dębicy rozebrano budynek byłego żydowskiego sierocińca, wzniesionego w latach 1927-1928 z inicjatywy Rechy Sandhaus. Do czasów drugiej wojny światowej był to dom dla około 50 dzieci. W ostatnich latach Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie sprzedała nieruchomość. Prywatny inwestor zamierza zbudować w tym miejscu osiedle mieszkaniowe.

Również w marcu władze Tomaszowa Mazowieckiego doprowadziły do wyburzenia dawnej mykwy przy ul. Tkackiej 10. Budynek powstał prawdopodobnie w pierwszej połowie XIX w. Po drugiej wojnie światowej funkcjonowała w nim łaźnia miejska, a w latach 90. hala targowa. Potem przez kilkanaście lat obiekt stał opuszczony i stopniowo niszczał.

W połowie kwietnia z pejzażu Nowego Targu zniknęła dawna synagoga przy ul. Szaflarskiej 19. Był to niewielki dom modlitwy, pochodzący z przełomu XIX i XX w. Po wojnie zaadaptowano go na warsztat ślusarski, m.in. przebudowując fasadę z półkoliście zamkniętymi otworami okien i drzwi. W latach 90. w ramach procesu restytucji budynek przejęła Gmina Wyznaniowa Żydowska w Krakowie. Potem obiekt dwukrotnie zmieniał właściciela. Nie był wpisany do rejestru zabytków. Dziś został po nim pusty plac, który zapewne wkrótce zostanie zabudowany.

W ostatnich latach szczególnie tragiczny dla żydowskich zabytków był 2016 rok, kiedy rozebrano dawną synagogę w Gorlicach, dom studiów religijnych w Koninie, gimnazja żydowskie w Białymstoku i Płocku oraz mykwę w Falenicy. Czy wyburzenia z marca i kwietnia zapowiadają powtórkę tej czarnej serii?

Krzysztof Bielawski