Kolejne Stolpersteine w Polsce

Stolpersteine w Zamościu, fot. Marek Jawor.

Oświęcim i Zamość dołączyły do miast, w których pojawiły się Kamienie Pamięci (niem. Stolpersteine).

Stolpersteine to metalowe kostki z nazwiskami ofiar nazizmu, zamordowanymi ze względu na swoje pochodzenie, orientację seksualną i poglądy. Umieszczane są w chodnikach w pobliżu dawnych miejsc zamieszkania ofiar. Projekt zainicjował w 1996 r. niemiecki artysta Gunter Demnig. Obecnie w różnych miastach Europy znajduje się już około 70 tys. takich upamiętnień, dokonywanych na wniosek rodzin zamordowanych. W Polsce, ze względu na językowe niuanse, niemiecką nazwę Stolpersteine („kamień-potykacz”) często tłumaczy się jako Kamienie Pamięci.

Stolpersteine w Zamościu, fot. Marek Jawor

W sobotę, 27 lipca, pięć takich kostek Gunter Demnig umieścił w Zamościu przy ul. Zamenhofa 10, dawnej ul. Żydowskiej 4. Upamiętniają one rodzinę Wolfenfeldów: Chaima Jonasa z żoną Surą oraz ich wnuków Eliasza, Abrahama i Cesię.

„W ubiegłym roku do Zamościa w poszukiwaniu swoich korzeni przyjechał Alec Bialski” – mówi Marek Kołcon, miejscowy nauczyciel i twórca facebookowego profilu Żydowski Zamość. – „Wtedy wpadł na pomysł upamiętnienia swoich dziadków Kamieniami Pamięci”.

Stolpersteine w Oświęcimiu, fot. Marcin Susuł

Dziś kolejną kostkę wmurowano w Oświęcimiu przy ul. Bulwary 1. Przypomina ona tragiczną historię rodziny Haberfeldów – ostatnich właścicieli Parowej Fabryki Wódek i Likierów J. Haberfelda, Alfonsa i Felicii Haberfeld, którzy w chwili wybuchu II wojny światowej wracali z Nowego Jorku do Polski. Ich statek został zatrzymany i skierowany do Szkocji. W Polsce pozostała ich dwuletnia córka Franciszka Henryka. Po pobycie w getcie w Krakowie, została zamordowana w 1942 r. w Bełżcu. To właśnie jej nazwisko wyryto na Kostce Pamięci. Uroczystość w Oświęcimiu zorganizowała Fundacja „Jakob Haberfeld Story”.

Pomimo dużej popularności projektu, w Polsce Kamienie Pamięci do tej pory znalazły się tylko w kilku miejscowościach – w Białej Podlaskiej, Łomży, Mińsku Mazowieckim, Raczkach, Słubicach, Wrocławiu. Tę formę upamiętnienia powstrzymują skomplikowane procedury. We Wrocławiu uzyskanie wszelkich oficjalnych zgód zajęło trzy lata. Zgodnie ze sprawozdaniem z działalności IPN w 2016 r., Instytut wydał negatywną opinię na temat wniosku Biura Architektury i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, dotyczącego możliwości montowania Kamieni w Warszawie. W 2018 r. inicjatywę umieszczenia Kamieni Pamięci w Krakowie IPN zablokował twierdząc, że projekt Demniga, określony jako „niemiecka specyficzna koncepcja artystyczno-memoratywna”, ze względów ilościowych nie służy godnemu upamiętnieniu i jest „wysoce kontrowersyjny i sprzeczny z przyjętą w Polsce kulturą pamięci”.

Krzysztof Bielawski