Zmarł prof. Jerzy W. Borejsza

Książka "Ostaniec, czyli ostatni świadek" Jerzego W. Borejszy, wyd. Wielka Litera

Historyk, publicysta, wykładowca, badacz – Jerzy W. Borejsza miał 84 lata.

“Aby żyć, należało unikać wspomnień” – pisał Borejsza w wydanej w ubiegłym roku książce “Ostaniec, czyli ostatni świadek”. Dorastał w cieniu ojca, Jerzego Borejszy, wydawcy, twórcy Czytelnika. Człowieka, któremu polska kultura wiele zawdzięczała, a państwo odpłaciło za te zasługi niechęcią i odsuwaniem na boczny tor. Jego dziadkiem był redaktor naczelny “Hajntu” Abraham Goldberg.

“Po doświadczeniach drugiej wojny, po obu totalitaryzmach: hitlerowskim i stalinowskim, pozostało nam zadziwiające dziedzictwo: dawne plagi narodowe. W powszechnym użyciu jest pojęcie odpowiedzialności zbiorowej, częste są przejawy ksenofobii i antysemityzmu…” – zauważał prof. Borejsza w swojej autobiografii. On sam się nie poddawał. “Moją ojczyzną jest język polski” – zaznaczał.

Jerzy W. Borejsza studiował na rosyjskich uniwersytetach. Doktorat i habilitację uzyskał na Uniwersytecie Warszawskim. Po Marcu’68 spotkały go na uczelni represje, a w końcu został z niej usunięty i przeniesiony do Instytutu Historii PAN. Od 2001 do 2011 kierował tam Zakładem Systemów Totalitarnych i Dziejów Drugiej Wojny Światowej. Wykładał też na zagranicznych uczelniach. Zajmował się m.in. historią totalitaryzmów w Europie.