Spotkanie łódzkiej młodzieży z byłym więźniem Auschwitz

Fot. Muzeum Auschwitz

Grupa ponad 200 uczniów i harcerzy z Łodzi wzięła udział w projekcie edukacyjnym upamiętniającym 75. rocznicę deportacji Żydów z getta Litzmannstadt do niemieckiego obozu Auschwitz. Młodzież zwiedziła tereny byłego obozu Auschwitz I i Auschwitz II-Birkenau. W historycznym budynku sauny, gdzie w czasie istnienia obozu rejestrowano nowoprzybyłych więźniów, odbyło się spotkanie z ocalałym z getta Litzmannstadt i obozu Auschwitz Leonem Weintraubem.

Weintraub urodził się 1 stycznia 1926 r. W Łodzi. W czasie wojny on i jego rodzina zostali zamknięci w getcie Litzmannstadt, a stamtąd w sierpniu 1944 r. zostali oni deportowani do Auschwitz, gdzie Leon został oddzielony od pozostałych członków rodziny. Po kilku tygodniach został on przeniesiony do Głuszyc, a następnie do obozu Dörnhau i kolejnych obozów pracy.

Pytany o wspomnienia z momentu deportacji z getta do obozu Leon Weintraub powiedział: – Zaskakujące jest to, że nie słyszę w mojej pamięci, choć próbuje to wywołać, ani płaczu, ani wyrazów rozczarowania, protestów czy krzyków – panuje śmiertelna cisza. Jakbyśmy wszyscy byli porażeni, zaskoczeni, rozczarowani tym traktowaniem. Pamiętam, jak trzymałem kurczowo mój plecak i jak mi go z ramion zerwał esesman. Powiedziałem: „Ale moje znaczki…” i słyszę ten głos „Po co ci znaczki? Tu się nie przychodzi, żeby żyć”.

Odnosząc się do uniwersalnej lekcji, jaką dla ludzi powinno być zetkniecie się z tragedią Auschwitz, Leon Weintraub powiedział, że nazizm to ideologia grozy i zniszczenia czego dowodem jest właśnie Auschwitz. – Ta ideologia głosiła, że są rasy ludzkie i że są rasy nadrzędne i rasy podrzędne. Współczesna nauka o naszym genetycznym pochodzeniu, o DNA, dowodzi bezsprzecznie, że nie ma ras ludzkich. Jest tylko jedna rasa ludzka – homo sapiens – powiedział.

– Jako lekarz położnik stwierdzam z całą pewnością, że jak pomagam przyjść dziecku na świat, to w tym mózgu nie ma światopoglądów, nie ma wyznań religijnych i nie ma uprzedzeń. To wszystko zostaje władowane przez najbliższe otoczenie, szkołę, pracę. Powinno wychowywać się dzieci w tym duchu, żeby nie uważać każdego nieznanego za coś wrogiego, tylko odwrotnie. Bądźmy otwarci, ufni wobec siebie – dodał.

Po spotkaniu, przy pomniku znajdującym się między ruinami komór gazowych i krematoriów II i III na terenie byłego obozu Auschwitz II-Birkenau złożono znicze i upamiętniono wszystkie ofiary Auschwitz.