Zamach na synagogę w Niemczech

Policja nakazała mieszkańcom Halle w środkowo-wschodnich Niemczech pozostanie w domach po tym, jak przed miejscową synagogą doszło dziś do ataku, w którym zginęły dwie osoby, a dwie inne zostały poważnie ranne.

Około siedemdziesięciu osób przyszło dziś do synagogi przy Humboldtstrasse w Halle, by modlić się w czasie święta Jom Kipur. Wtedy też rozpoczęła się strzelanina przed budynkiem. Sprawca – ubrany w wojskowym stylu, z hełmem na głowie, do którego przyczepiony był telefon – próbował wedrzeć się do synagogi. Nie udało mu się sforsować pancernych drzwi. Strzelił więc do przechodzącej obok kobiety oraz mężczyzny w pobliskim sklepie z kebabami.

Według informacji mediów sprawców mogło być dwóch lub trzech. Jedna osoba została zatrzymana.

Independent” podaje, że sprawca transmitował zbrodnię w Internecie. Mówił po angielsku. Przyznawał, że jest negacjonistą Holokaustu. “Feminizm jest przyczyną spadku urodzeń na Zachodzie, który to jest kozłem ofiarnym masowej imigracji, a źródłem tych wszystkich problemów są Żydzi” – mówił na nagraniu zrobionym tuż przed atakiem.

“Mam wielką nadzieję, że policja zdoła złapać sprawcę lub sprawców tak szybko, jak to możliwe, aby żadna inna osoba nie była w niebezpieczeństwie” – powiedział rzecznik kanclerz Angeli Merkel, Steffen Seibert.

“Moje myśli i modlitwy są z wami, drodzy Żydzi” – oświadczył szef Centralnej Rady Muzułmanów w Niemczech, Aiman Mazyek. “Hańba tym, którzy przynoszą cierpienie żydowskiemu życiu, naszemu krajowi”.

Cztery miesiące temu w Niemczech został zamordowany przed swoim domem Walter Luebcke, polityk zaangażowany w sprawy uchodźców. Podejrzany o tę zbrodnię jest prawicowy ekstremista Stephan Ernst.