„Unorthodox” – ucieczka z sekty

Bycie kobietą wychowaną w sekcie ultraortodoksyjnych chasydów Satmar nie jest proste. Przestrzeganie wszystkich reguł i podążanie dawno wyznaczonymi ścieżkami może sprawiać problemy. Nie wszystkim daje to szczęście i życiowe spełnienie.

Tak właśnie było z Esty, główną bohaterką serialu Netflixa „Unorthodox”. Żyła w społeczności, do której była przywiązana. Potępiała swoją matkę, która odeszła z sekty chasydów Satmar. Nie rozumiała jej decyzji, uważając ją za złą. Aż w pewnym momencie swojego życia postanowiła zachować się identycznie.

Oglądając serial, widzimy, jak wiele pracy włożyli twórcy w odtworzenie chasydzkich obyczajów. Przyglądamy się niezwykłej ceremonii weselnej, gdzie kobiety świętują oddzielone od mężczyzn, a panna młoda boi się dotknąć swojego męża. Dla Esty ślub miał być początkiem nowego, szczęśliwego życia. Jednak ono nawet nie zamierzało pojawić się na horyzoncie. Dlatego dziewczyna wzięła sprawy w swoje ręce i wyszła z domu, do którego nie zamierzała więcej wracać.

Od tej pory będziemy podglądać jej przemianę i próbę zmierzenia się ze światem, którego nie zna. To fascynujące studium próby wyzwolenia się z jedynej rzeczywistości jaką znała. Esty miała o tyle łatwiej, że mogła zwrócić się do mieszkającej w Berlinie matki. Nie skorzystała na początku z tej możliwości, czując własne ograniczenia i niechęć do relacji, która wśród chasydów nie byłaby aprobowana.
Kiedy patrzymy na kolejne odcinki, może nam się wydać, że świat żydowskich ultraortodoksów jest okrutny, szczególnie dla kobiet. Nie mają one szans na wykształcenie, skończenie szkoły, zdobycie pozycji zawodowej. Mogą być jedynie żonami i matkami. Ich jedynym celem jest rodzenie dzieci. To nie jest świat, w którym my mogłybyśmy się odnaleźć. Dlatego łatwo nam zrozumieć Esty i popierać jej decyzję. Tylko czy będzie ona w stanie w niej wytrwać, skoro spotka na swoje drodze nieznane dotąd przeciwności?

Serial Netflixa oparty jest na książce Debory Feldman. Autorka na własnej skórze przekonała się, jak wysoką cenę trzeba zapłacić za to, by przestać być chasydką.

Ogromną zaletą filmu jest to, że aktorzy mówią w jidysz. Netflix – przynajmniej w angielskojęzycznej wersji napisów – myli się, twierdząc, że modlitwy również odmawiane są w jidysz (w rzeczywistości to oczywiście hebrajski) oraz że sprzątaczka, pojawiająca się w jednej scenie mówi po polsku (w rzeczywistości to rosyjski). Wysiłek twórców, by pokazać jak największą autentyczność postaci, zasługuje na docenienie.

Warto wybrać się w tę podróż z serialem „Unorthodox” do świata, którego nie będziemy częścią.

„Unorthodox”, Netflix, reżyseria: Maria Schrader, scenariusz: Deborah Feldman, Daniel Hendler, Alexa Karolinski, Eli Rosen, Anna Levine

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.