Raport w ramach tzw. “ustawy 447”

Biały Budynek przy ul. Twardej 6 w Warszawie, siedziba Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP, 2018

Amerykański Departament Stanu opublikował raport, dotyczący działań innych krajów, w tym Polski, podejmowanych w związku z restytucją mienia. Dokument, którego tak obawiała się skrajna prawica, zawiera podsumowanie dotychczas podjętych przez rządy działań, ale nie wysnuwa żadnych sugestii czy żądań dotyczących przyszłości.

“Sprawiedliwość dla ocalonych, którzy nie otrzymali rekompensaty (JUST)” – to nazwa ustawy (w Polsce określanej mianem 447) i raportu, jaki w jej ramach powstał, a dotyczy działań podejmowanych przez poszczególne kraje w związku z restytucją.

W 2009 r. 46 krajów podpisało deklarację terezińską, w której zobowiązało się do pomocy ocalonym z Zagłady Żydom, prowadzenia edukacji na temat zbrodni nazistowskich oraz regulacji prawnej majątku ofiar Holokaustu. Amerykanie postanowili sprawdzić, jak idee tej deklaracji są wypełniane w państwach, które ją przyjęły. Dlatego w 2018 r. prezydent Donald Trump podpisał ustawę JUST, w Polsce zwaną jako 447, nakładającą na Departament Stanu obowiązek przygotowania reportu w tej sprawie. Dokument podpisał Michael Pompeo, sekretarz stanu USA.

“Nazistowska okupacja Polski była brutalna i kosztowała życie milionów żydowskich i nieżydowskich Polaków” – czytamy w raporcie. Dokument dostrzega historyczne zawiłości w określeniu liczby ofiar. O ile nikt nie ma wątpliwości co do tego, że w czasie wojny zginęło 3 mln polskich Żydów, o tyle szacunki “nieżydowskich” ofiar są różne. Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie podaje, że było to ok. 1,8-1,9 mln, natomiast – jak stwierdza raport – “polskie źródła zwykle podają wyższą liczbę zamordowanych nieżydowskich Polaków, to jest ok. 3 mln”.

Jak podaje Marcin Zaremba w swojej książce “Wielka Trwoga”, łączna liczba 6 mln żydowskich i nieżydowskich ofiar ustalona została odgórnie po wojnie przez nakaz Jakuba Bermana, członka Biura Politycznego PZPR. Szacowano, że straty wśród polskich obywateli wynoszą ok. 4,8 mln – w tym 3 mln Żydów. Komuniści nie chcieli jednak przyznać, że Polaków zginęło mniej niż Żydów. Tej informacji jednak w amerykańskim raporcie nie ma.

Napisano w nim natomiast, że Polacy w czasie wojny uformowali rząd w Londynie, wspierali walkę z nazistowską okupacją oraz dostarczali aliantom informacje o zbrodniach popełnionych przez nazistów w okupowanej Polsce. “Podczas gdy niektórzy polscy obywatele brali udział w mordowaniu Żydów, inni angażowali się w ich ratowanie, mimo wielkiego ryzyka, ponieważ naziści karali takie działania śmiercią” – czytamy w dokumencie, który przypomina, że prawie 7 tys. Polaków otrzymało tytuł Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

“Chociaż polski rząd utrzymuje, że wdrożył szeroko zakrojone ustawodawstwo, Polska jest jedynym państwem członkowskim Unii Europejskiej, w którym występują istotne kwestie majątkowe dotyczące czasów Holokaustu, a które to państwo nie przyjęło kompleksowej ustawy o restytucji własności prywatnej” – napisano w raporcie. “Ocaleni z Holokaustu i ich potomkowie, będący obywatelami amerykańskimi, twierdzą, że procesy odzyskania ich własności prywatnej za pośrednictwem polskiego systemu sądowego lub w drodze ugód z samorządami są długotrwałe, uciążliwe, kosztowne i w dużej mierze nieskuteczne”.

Amerykański raport przypomina umowę między Polską a USA z 1960 r., na mocy której władze RP wypłaciły Stanom Zjednoczonym 40 mln dolarów na pokrycie strat majątkowych obywateli USA w czasie wojny. Jak podkreślono, dotyczyło to jedynie osób, które w czasie działań wojennych były obywatelami amerykańskimi. Umowa nie obejmowała tych, którzy mieli polskie obywatelstwo w czasie, gdy ich mienie zostało zajęte, a dopiero później wyemigrowali do Stanów i stali się obywatelami USA. To wyklucza z umowy większość polskich ocalonych z Holokaustu i ich rodziny.

W 1999 r. Polska przygotowała ustawę dotyczącą własności prywatnej, jednak miała ona być stosowana jedynie do osób posiadających polskie obywatelstwo. Projekt został zawetowany przez ówczesnego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Polski rząd poinformował autorów raportu, że do kwietnia 2019 r. wypłacił łącznie 2,29 miliarda dolarów odszkodowań wnioskodawcom “różnej narodowości” (kwota ta dotyczy nie tylko wypłaty pieniędzy ale również fizycznego zwrotu mienia). Z tej liczby około 1,2 mld dolarów (4,5 mld zł) odnosiło się do mienia zabużańskiego, a 338,7 mln dolarów (1,2 mld zł) budynków w Warszawie. Nie wiadomo ilu wnioskodawców to ofiary Holokaustu lub ich spadkobiercy.

Raport Departamentu Stanu wspomina też o mieniu przekazywanym kościołom i związkom wyznaniowym, w tym Związkowi Gmin Wyznaniowych Żydowskich, oraz o cmentarzach i działaniach podejmowanych na rzecz ich ochrony przez polskie państwo.

Autorzy dokumentu chwalą Polskę za “poważne zaangażowanie w upamiętnianie Holokaustu”. Poza muzeami i miejscami pamięci, wprowadzono też edukację o Holokauście do szkół. Zgodnie z wymaganiami MEN uczniowie starszych klas szkoły podstawowej powinni umieć scharakteryzować nazistowską politykę w okupowanej Europie, mieć wiedzę o eksterminacji Żydów, Romów i innych grup etnicznych, przytoczyć przykłady bohaterstwa Polaków, którzy ratowali Żydów w czasie wojny. Uczniowie szkół średnich powinni umieć scharakteryzować tło ideologiczne, które doprowadziło do eksterminacji Żydów i innych grup ludności, scharakteryzować etapy zagłady Żydów (dyskryminacja, stygmatyzacja, izolacja i zagłada), znać miejsca, w których dokonała się Zagłada, scharakteryzować postawy polskiego społeczeństwa wobec Holokaustu, w tym Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

W 2018 r. przy MEN powołano Radę Opiniodawczo-Doradczą do spraw Edukacji o Holokauście. W jej składzie znaleźli się m.in. Mateusz Szpytma, Maciej Korkuć, Grzegorz Berendt, bp Rafał Markowski, rabin Michael Schudrich, Jan Żaryn.

Amerykański raport zwraca uwagę na to, że niektórzy zewnętrzni obserwatorzy twierdzą, iż czas przeznaczony na edukację o Holokauście – od jednej do dwóch godzin w ciągu roku – jest niewystarczający. Ponadto pojawiają się argumenty, że rząd włączył do tego nauczania specyficzną narrację historyczną, np. “nakazując nauczycielom, aby omawiając działania polskich obywateli podczas Holokaustu, omawiali wyłącznie przykłady Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.

Dokument wspomina, że w 2000 r. ówczesny premier Jerzy Buzek powołał Międzynarodową Radę Oświęcimską, która doradzała rządowi w sprawach związanych z funkcjonowaniem Muzeum Auschwitz i innych miejsc pamięci. Nie wspomina natomiast, że w 2018 r. po zakończeniu kolejnej kadencji Rady, obecny rząd nie powołał jej następnego składu, co doprowadziło do faktycznego zlikwidowania tej instytucji.