Odeszła Faye Schulman – jedna z ostatnich żydowskich uczestniczek ruchu oporu

Faye Schulman, fot. Jewish Partisan Educational Foundation / YouTube

24 kwietnia w Toronto zmarła Faye Schulman – w czasie wojny członkini oddziału im. Mołotowa, autorka zdjęć dokumentujących życie partyzantów.

Faye Schulman (właśc. Fajna Łaziebnik) urodziła się 28 listopada 1919 r. w Leninie, małym sztetlu położonym w II Rzeczypospolitej, na granicy polsko-radzieckiej. Fajna była jednym z siedmiorga dzieci w ortodoksyjnej żydowskiej rodzinie Jakowa i Rejzel Łaziebników, którzy prowadzili sklep w Leninie. Jakow Łaziebnik był członkiem sądu rabinicznego, gabajem oraz przewodniczącym żydowskiej gminnej kasy pożyczkowej.

Fajna w domu rozmawiała w jidysz, z sąsiadami na ulicy także po białorusku, w szkole po polsku, w szkole religijnej uczyła się hebrajskiego.

Już w dzieciństwie pomagała swojemu bratu Mosze, prowadzącemu zakład fotograficzny.

Po 17 września 1939 r. miejscowość Lenin znalazła się w radzieckiej strefie okupacyjnej, a 24 lipca 1941 r. została zajęta przez wojska niemieckie. Fajna w dalszym ciągu pracowała w rodzinnym zakładzie fotograficznym. Robiła zdjęcia żołnierzom niemieckim do dowodów tożsamości, wywoływała też prywatne fotografie Niemców.

10 maja 1942 r. w Leninie utworzono getto. Jego teren był ogrodzony drutem kolczastym. Pozbawionym środków do życia Żydom w oczy zaczęło zaglądać widmo głodu. Wielu umierało w wyniku chorób. Brakowało ciepłej odzieży i leków. Dwóch braci Fajny wywieziono do obozu pracy.

14 sierpnia 1942 r. Niemcy zaczęli wyganiać Żydów z domów i gromadzić ich na rynku. Fajnę wyciągnęli z tłumu i razem z kilkunastoma osobami zaprowadzili do synagogi. Wiedzieli, że jej umiejętności jako fotografa mogą okazać się przydatne. Pozostałych Żydów Niemcy wywieźli ciężarówkami za miasto i rozstrzelali. W synagodze słychać były odgłosy palby. Fajna została sama. Po masakrze Niemcy nakazali Fajnie wywołanie zdjęć z egzekucji. Z narażeniem życia część kopii ukryła.

Niespełna miesiąc po wymordowaniu Żydów, w Leninie ponownie rozległy się strzały. Tym razem byli to białoruscy partyzanci z oddziału im. Mołotowa, którzy zaatakowali żołnierzy niemieckich. Fajna wiedziała, że jako świadek zbrodni jest dla nich niewygodna i jej dni są policzone. Uciekła razem z partyzantami. Byli to na ogół byli żołnierze Armii Czerwonej, którym udało się zbiec z obozów jenieckich. Fajna została pielęgniarką. Brała udział w akcjach bojowych. Ponieważ wielu partyzantów było antysemitami, Faja ukrywała swoje żydowskie pochodzenie.

Oddział im. Mołotowa działał w okolicach Lenina. W trakcie jednego z nocnych wypadów Fajna zażądała, aby podpalić jej rodzinny dom. Była to dla niej trudna decyzja, ale nie chciała zostawiać go Niemcom. Wiedziała, że nigdy nie będzie w stanie zamieszkać w miejscu, gdzie zgładzono jej całą rodzinę.

Podczas ataku na Lenin, Fajna zabrała swój aparat i przez kolejne dwa lata wykonywała zdjęcia dokumentujące akcje i codzienne życie partyzantów oraz zbrodnie Niemców. Po wojnie mówiła: „Chcę, aby ludzie wiedzieli, że istniał ruch oporu. Żydzi nie chcieli iść na rzeź jak barany. Mam zdjęcia, mam dowody”.

Po zakończeniu wojny Fajna poślubiła Morrisa Schulmana, również żydowskiego partyzanta. Początkowo mieszkali w Pińsku, ale miasto, w którym zamordowano tysiące Żydów, przypominało im cmentarzysko. Udało się im dostać do obozu dla uchodźców w niemieckim Landsbergu. Planowali aliję do Palestyny, jednak ostatecznie w 1948 r. wyemigrowali do Kanady. Fajna zmieniła imię na Faye.

Faye Schulman swoje wojenne losy opisała w książce zatytułowanej “A Partisan’s Memoir: Woman of the Holocaust”. W 2000 r. Faye przyjechała do Lenina. Odnalazła dawnych towarzyszy broni oraz leśną ziemiankę, w której spędziła wiele miesięcy. Odwiedziła też mińskie Muzeum Wojny, któremu po 1945 r. przekazała swoje fotografie. Zapis tej podróży posłużył jako materiał do filmu „Out of the fire”.

W Polsce zdjęcia Faye Schulman prezentowano na wystawie „Oblicza oporu”, która zawitała m.in. do Będzina, Krakowa, Krasnegostawu i Zamościa. Faye Schulman była też jedną z bohaterek projektu Zuzanny Hertzberg „Indywidualny i zbiorowy opór kobiet podczas Zagłady”.

Krzysztof Bielawski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!