Zabrakło troski o ofiary

Żydowski Instytut Historyczny zorganizował transmitowaną online debatę na temat zbrodni w Jedwabnem. Dyskutowano w jej trakcie o niemieckim sprawstwie oraz pochylono się nad dobrym samopoczuciem dzisiejszych mieszkańców tej miejscowości. Najmniej mówiono o ofiarach, jakby były tylko przezroczystym tłem do dyskusji o polskiej samoocenie.

Do pogromu w Jedwabnem doszło w lipcu 1941 r. Grupa Polaków zamordowała wtedy grupę pochodzących z tej samej miejscowości Żydów. Sąsiedzi pozbawili życia swoich sąsiadów. Wydarzenia te – doskonale znane historykom – stały się elementem społecznej świadomości za sprawą książki „Sąsiedzi” prof. Jana Tomasza Grossa. Książki, która doprowadziła do szczegółowego śledztwa IPN w tej sprawie, otworzyła dyskusję o relacjach żydowsko-polskich i przygotowała nas na wiedzę o polskiej nie niewinności z okresu okupacji.

Mniej lub bardziej naukowe dyskusje na temat Jedwabnego oraz podobnych mordów na Żydach dokonanych w innych miejscach, toczą się z różną intensywnością od dwudziestu lat. Pojawiają się kolejne teorie, łącznie z najbardziej absurdalną, że Polaków tam w ogóle nie było, a żydowskie ofiary zostały zastrzelone przez Niemców. Przedstawiciele niektórych nurtów politycznych domagają się wznowienia ekshumacji, która ich zdaniem takie właśnie tezy miałaby potwierdzić.

Jedyne co mogłaby potwierdzić ekshumacja, to liczba ofiar. Całą resztę już wiemy. Wiemy, że tej zbrodni dokonali zainspirowani przez Niemców Polacy. A odpowiedź na pytanie zadane na początku debaty w ŻIH – „czy nie lepiej o tym zapomnieć” – brzmi: nie.

ŻIH jest od pamiętania i tego chyba oczekiwałby od Instytutu jego patron Emanuel Ringelblum. Tymczasem w trakcie debaty, którą można było obejrzeć 8 lipca na FB Instytutu, faktami historycznymi zainteresowany wydawał się być zaledwie jeden z uczestników – prof. Andrzej Żbikowski. Pozostali albo chcieli „zapomnieć”, albo przemycali dawno obalone teorie o niemieckim sprawstwie bezpośrednim tej zbrodni, albo zastanawiali się nad traumami mieszkańców.

Najbardziej absurdalnym momentem debaty był ten, gdy jej uczestniczka z troską pochyliła się nad jedwabianami, którym odebrano stary pomnik upamiętniający tę zbrodnię. A przecież dbali o niego, odwiedzali, dzieci paliły tam znicze. Nie dość, że odebrano, to jeszcze postawiono nowy, o który już tak dbać nie chcą. Dlaczego? Spieszę z wyjaśnieniem, które w trakcie debaty nie padło. Na starym pomniku widniał napis, że zbrodni tej dokonali Niemcy – tylko i wyłącznie. To zdejmowało winę z polskich mieszkańców Jedwabnego. Dlatego łatwo było pielęgnować ten pomnik. Nie zmuszał nikogo do refleksji i krytycznego spojrzenia na przeszłość swojej wspólnoty.

Stary pomnik zdemontowano, nie jak podano w czasie debaty w tajemnicy przed mieszkańcami, ale w porozumieniu z miejscowymi radnymi.

Nowy pomnik przypomina, że winą za zbrodnię nie można obarczyć wyłącznie Niemców. Dlatego jest trudniejszy w odbiorze i akceptacji. Jeżeli ktoś nie chce zaakceptować prawdy historycznej, to nie zaakceptuje też upamiętnienia, które o niej mówi.

Andrzej Żbikowski przypomniał też, że w czasie jedwabieńskich uroczystości, w których uczestniczył niektórzy mieszkańcy zagłuszali je, puszczając głośną muzykę.

Dlatego ich samopoczucie – wbrew stanowisku większości debatujących w ŻIH – jest drugorzędne. Jeżeli zechcą dowiedzieć się prawdy o przeszłości swojej okolicy, to mogą to zrobić. Jeżeli nie zechcą – również jest taka możliwość. Pochylanie się nad nimi, i głównie nad nimi, w rocznicę mordu jest co najmniej niestosowne. W całej tej debacie zabrakło przede wszystkim należytej troski o ofiary. O mężczyzn, kobiety i dzieci, Żydów spalonych w stodole. Tylko za to, że byli Żydami. Na tym polegało ich sąsiedzkie „przestępstwo”.

Jeżeli zapomnimy o ofiarach, nie wyciągniemy lekcji z tej dramatycznej przeszłości, to nie będziemy w stanie odnaleźć śladów tamtej nienawiści w naszej współczesności. A to z kolei sprawi, że nie będziemy mogli innemu złu zapobiec.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.