Nie można zabierać komuś własności i udawać, że nic się nie stało

Ambasada Izraela w Warszawie, fot. Google Street View

Izrael odwołuje swoją przedstawicielkę w Warszawie, a polskiemu ambasadorowi radzi nie wracać z urlopu. Izraelski premier mówi o “haniebnej decyzji”, jaką podjęła Polska, a szef izraelskiego MSZ określa nasz kraj jako “niedemokratyczny“. Czy można było tego uniknąć? Tak, wystarczyło myśleć o przyszłości Polski, a nie własnym krótkotrwałym interesie.

Zmiany w prawie dotyczące reprywatyzacji i ukrócenia oszustw, jakie się z tym wiążą, były konieczne. Dzisiejsi mieszkańcy przedwojennych kamienic nie mogą żyć w strachu, że nagle pojawi się ktoś, kto wyrzuci ich na bruk. To wszystko prawda. A raczej tylko część prawdy.

Osoby, których majątek w czasie wojny lub PRL-u został przejęty przez państwo, mogą ubiegać się o odszkodowanie, ale w tym celu muszą pozwać polskie państwo. Takie procesy są długotrwałe i kosztowne. W ten sposób celowo zniechęca się spadkobierców do składania dokumentów w sądzie.

Polski rząd, zajmując się sprawą reprywatyzacji, powinien był zadbać o wszystkie strony tego problemu. Nie zrobił jednak nic dla spadkobierców przedwojennych właścicieli. I dlatego teraz czują się oni oszukani.

Co można było zrobić? Przede wszystkim rozmawiać z partnerami z USA i Izraela. Wytłumaczyć konieczność wprowadzanych zmian i zaproponować łatwiejszą ścieżkę do uzyskania odszkodowań dla dawnych właścicieli. Odzyskanie kamienic, sklepów, placów czy innych nieruchomości nie byłoby możliwe – co jest zrozumiałe – ale polskie władze powinny w takim przypadku wypłacić odszkodowanie. Nie można zabierać komuś własności i udawać, że nic się nie stało.

To byłaby trudna decyzja i część wyborców nie przyjęłaby jej ze zrozumieniem. Ale myślenie propaństwowe wymaga czasem podejmowania niepopularnych decyzji. Tutaj tego zabrakło.

Większość polskich Żydów zginęła w czasie wojny z rąk Niemców lub ich pomocników. Przedstawiciele skrajnej polskiej prawicy pokazują ruiny warszawskiego getta, jako dowód na to, że zupełnie nic po tych Żydach nie zostało. To oczywista manipulacja. Nie w każdym mieście doszło do tak ogromnych zniszczeń. Wiele żydowskich kamienic stoi tam do dzisiaj. Stoi i – z powodu nieodpowiedzialności części polskiej sceny politycznej – ma mieszkańców, którzy boją się, że ktoś może im je odebrać.

Polska skrajna prawica nabija sobie popularność, kreując nieistniejącego wroga i nieistniejący problem. Polski rząd, zamiast rozładowywać napięcie, podbija tę narrację, biorąc udział w wyścigu na ignorancję.

Politycy obozu rządzącego nie mają pojęcia o historii, za to bardzo lubią wykorzystywać ją do swoich własnych celów, naginając i przeinaczając fakty. Zbudowali sobie zresztą całe instytucjonalne zaplecze, które się tym zajmuje. Dlatego polski rząd nie jest na tym polu wiarygodny. Nie ma też przyjaciół, bo z wszystkimi zdążył się pokłócić, w tym z Niemcami, będącymi do tej pory naszym największym sojusznikiem w Europie, oraz z USA, bez których wsparcia na arenie międzynarodowej niewiele uda nam się zdziałać.

Polska została sama, bo jej władze myślą tylko o sobie, o swoim własnym interesie tu i teraz. Przyszłość kraju za 10, 20, 30 lat nikogo nie obchodzi.

Katarzyna Markusz

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.