Kolejne śledztwo w sprawie historii. Tym razem IPN chce 3 lat dla dziennikarki

Katarzyna Markusz

Prokuratura IPN w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie stwierdzenia, że „dla Polaków nie powstały nigdy obozy masowej zagłady”. Prokuratorzy Instytutu uznają to za „podważanie faktu planowej eksterminacji osób narodowości polskiej jaką prowadziły władze III Rzeszy Niemieckiej”. Grozi za to grzywna lub kara pozbawienia wolności do 3 lat.

IPN prowadzi na razie śledztwo „w sprawie”, a nie przeciwko autorce tego zdania – dziennikarce i historyczce Katarzynie Markusz, która napisała, że w czasie wojny Polacy „mogli chodzić po ulicach, pracować, żyć”. Takiej możliwości nie mieli Żydzi, którzy musieli się ukrywać. Każde pojawienie się Żyda na ulicy mogło skończyć się jego śmiercią.

Obozy zagłady były zbudowane z myślą o Żydach, zwożonych do nich z różnych krajów europejskich. Polaków Niemcy umieszczali w obozach koncentracyjnych i pracy – była to kara za łamanie okupacyjnych praw, niedostarczenie kontyngentów, słuchanie radia, a nawet posiadanie roweru. Polacy trafiali tam też w wyniku łapanek. Chociaż warunki w obozach koncentracyjnych i pracy były ciężkie i wiele osób ich nie przeżyło, istniała szansa wyjścia z takiego obozu po odbyciu kary lub za wysoką łapówkę.

Władze PRL działały podobnie

W okresie PRL władze kładły nacisk na podkreślanie cierpienia Polaków i marginalizowanie cierpienia Żydów w czasie wojny. Oświęcim przedstawiano jako miejsce męczeństwa przede wszystkim narodu polskiego. W 1966 r. w encyklopedii PWN opublikowano hasła rozróżniające obozy koncentracyjne i pracy od obozów zagłady. W pierwszych więzieni byli Polacy, w drugich Niemcy mordowali Żydów. Tak ujęte hasła były niezgodne z przyjętą wizją polityki historycznej ówczesnego państwa polskiego. Redaktorzy encyklopedii spotkali się z ostrym atakiem na łamach prasy. W 1968 r. z PWN zwolniono ok. 40 osób. W grudniu 1968 r. wydano poprawiony tom encyklopedii, gdzie nie było już podziału na obozy koncentracyjne/pracy oraz zagłady. Jak podaje Rzeczpospolita, cierpieniu Polaków w nowym haśle poświęcono 60 wierszy, a zagładzie Żydów – 15.

„Obraza narodu polskiego” umorzona

To nie pierwsza w tym roku sprawa dotycząca traktujących o historii tekstów Katarzyny Markusz. W lutym prokuratura na warszawskiej Ochocie umorzyła sprawę za rzekomą “obrazę narodu polskiego” w artykule dla Krytyki Politycznej. Dochodzenie zainicjował Instytut do Walki z Antypolonizmem, który złożył w ubiegłym roku zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Katarzynę Markusz. W artykule “Ambasador Niemiec mówi trudną prawdę o historii. Polska nadal kłamie” opublikowanym na łamach Krytyki Politycznej napisała: “Czy doczekamy dnia, w którym polska władza również przyzna, że niechęć do Żydów była wśród Polaków nagminna, a polski współudział w Zagładzie jest faktem historycznym?” To zdanie miało obrażać naród polski.

Prokuratura wszczęła śledztwo, doszło do przesłuchania, a w końcu do umorzenia sprawy.

Rzeczniczka instytutu walczącego z antypolonizmem poinformowała wówczas Rzeczpospolitą, że działa on w ramach projektu finansowanego z Funduszu Sprawiedliwości. “Celem instytutu nie jest dzielić, ale dołożyć wszelkich starań żeby historia Polski, która jest powodem wielu sporów, łączyła Polaków. Żebyśmy wspólnie mogli być z niej dumni i wspólnie wyciągnąć wnioski z tego co chwały Polakom nie przynosi. Oskarżanie Fundacji jako narzędzia partii rządzącej są krzywdzące i nieprawdziwe, ponadto bardzo niekorzystnie wpływają na zadanie, które chcemy wykonać, a które jest bardzo trudne. Nazwa Instytutu nie do końca oddaje szereg działań, które robimy. Oprócz działań związanych z przeciwdziałaniem antypolonizmowi i fałszowaniu historii przygotowujemy tez seminaria, konferencje, materiały edukacyjne, reportaże związane z szerokorozumianą wiedzą o społeczeństwie, a także aktualną sytuacją w kraju i na świecie” – informowała Agata Witkowska, rzeczniczka Instytutu.

Dlaczego ta organizacja zdecydowała się na złożenie zawiadomienia do prokuratury? „W ramach realizowania zadania konkursowego, ale też misji instytutu nie możemy pozostać obojętni na oskarżenia wobec Polski i Polaków które nas znieważają. Przypisywanie Polsce współodpowiedzialności za zbrodnie popełnione przez niemieckich okupantów, jak również twierdzenie, iż niechęć Polaków do Żydów była nagminna w sytuacji gdy wielu Polaków w czasie II wojny Światowej niejednokrotnie narażało, a nawet poświęcało swoje życie i swoich rodzin pomagając Żydom, w sposób wyjątkowo niesprawiedliwy godzi w nasz Naród. W rzeczywistości szkodliwość takich czynów jest znacznie większa ponieważ jest to fałszowanie historii i szerzenie obrazu ‘polaka prześladowcy’ na arenie międzynarodowej, kiedy to właśnie ten Polak wyruszył przed II wojną światową w świat domagając się wsparcia od środowisk międzynarodowych dla prześladowanej przez nazistów ludności żydowskiej mieszkającej w Polsce” [pisownia oryginalna] – czytamy w przesłanej Rzeczpospolitej odpowiedzi.

Wiedza prokuratorów

W wezwaniu na przesłuchanie skierowanym do Katarzyny Markusz pojawia się stwierdzenie, że podważyła ona fakt istnienia eksterminacyjnej polityki niemieckiej wobec narodu polskiego. Jest to stwierdzenie samo w sobie zdumiewające, które wskazuje na to, że IPN-owscy prokuratorzy posiedli wiedzę na temat historii okupacji i Zagłady niedostępną zawodowym historykom. Przesłuchanie odbędzie się 16 grudnia.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!