W niedzielę rano szwedzka policja dokonała aresztowań w związku z atakiem na synagogę w Göteborgu. Kilka godzin wcześniej około dwudziestu osób obrzuciło budynek koktajlami Mołotowa w trakcie wieczornej modlitwy.
Przed atakiem na terenie miasta odbywał się marsz muzułmanów niezadowolonych z decyzji amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa o oficjalnym uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. Szwedzi nie podali tożsamości aresztowanych osób.
Atak potępiła szwedzka minister spraw zagranicznych. “Wzywanie do przemocy wobec Żydów jest całkowicie nie do przyjęcia. W naszym społeczeństwie nie ma miejsca na antysemityzm, groźby i przemoc” – napisała Margot Wallstrom na Twitterze.
Centrum Szymona Wiesenthala potępiło szwedzkie władze za brak działań przeciwko antysemityzmowi.
“Wzywamy władze Szwecji do realizacji wszelkich możliwych działań w celu zapewnienia bezpieczeństwa obywateli. Żadna osoba nie powinna nigdy żyć w strachu lub niebezpieczeństwie” – oświadczył prezes Światowego Kongresu Żydów, Robert Singer.
