“Oddanie hołdu tym, którzy w sposób prawy zachowali się w czasie wojny”. Wręczono medale Sprawiedliwym

“Medale przyznawane Sprawiedliwym są ważnym elementem naszej tożsamości, naszej pamięci” – mówił prof. Paweł Śpiewak podczas uroczystego przyznania tytułu Sprawiedliwych wśród Narodów Świata Kazimierze Jasik wraz z córkami – Heleną Krawczuk-Demczuk, Marią Milasiewicz i Janiną Garbień.

Ocalała Larissa Sztorchan urodziła się w 1932 r. w Sosnowcu, jej ojciec był stolarzem, a matka pielęgniarką. W 1934 r. Sztorchanowie przenieśli się do Warszawy, gdzie założyli niewielki sklep ze słodyczami. W czasie wojny znaleźli się na terenie „małego getta”.

We wrześniu 1942 r. matka zaginęła, prawdopodobnie została deportowana do Treblinki. Ojciec z córką zaczęli się ukrywać. Dzięki pomocy krewnego, przedwojennego działacza partii komunistycznej (zmienił nazwisko na Aleksander Pilicki), dziewczynce udało się wyjść z getta. Przeszła przez mur w nocy, w grudniu 1942 r.

Na początku ukrywała się u polskiego małżeństwa, które przekazało ją po kilku dniach do innej rodziny. Dzięki kolejnej pomocy krewnego i jego kolegi partyjnego, Mieczysława Jasika (syna Kazimiery), Larissa trafiła do domu Kazimiery Jasik.

Kazimiera i jej trzy córki postanowiły udzielić pomocy żydowskiej dziewczynce. Larissa nie wychodziła z domu, który znajdował się nieopodal murów getta, a gdy ktoś przychodził, przedstawiano ją jako chorą kuzynkę z Siedlec.

Ksiądz Godlewski z Kościoła Wszystkich Świętych wyrobił jej metrykę na nazwisko Marysia Kozłowska.

Pewnego dnia pojawił się wujek i zabrał ją w inne miejsce. Potem w kolejne, gdzie doznała wiele przykrości. Najlepsze relacje Larissa utrzymywała z najmłodszą córką Jasików, Heleną, która traktowała ją jak młodszą siostrę.

Po wojnie Larissa trafiła do żydowskiego sierocińca w Otwocku. Tam odnalazła ją siostra matki i razem z nią wyjechała do Francji.

60 lat po wojnie kontakt z nią nawiązał młody chłopak Mariusz Zapotocki, wnuk Heleny.

Krótko potem (w 2009 r.) przyjechał z babcią odwiedzić ją w Paryżu. Następnie Larissa z mężem odwiedziła polską rodzinę w Jeleniej Górze.

23 sierpnia w siedzibie Żydowskiego Instytutu Historycznego ambasador Izraela, Anna Azari, uroczyście wręczyła rodzinie Jasików medal Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

– Oddanie hołdu tym, którzy w sposób prawy i sprawiedliwy zachowali się w czasie wojny jest rzeczą wielką – mówił w czasie uroczystości prof. Paweł Śpiewak, dyrektor ŻIH. – W tym budynku gromadzimy niemal wszystkie informacje dotyczące mordowania Żydów w czasie wojny. Ale nie tylko mówimy tu o śmierci, o tych, którzy zginęli. Mamy też dokumenty dotyczące sytuacji, gdy ocaleni próbowali odszukać swoje dzieci, które mieszkały już w innych rodzinach. To w ŻIH powstały pierwsze w Polsce książki o ratowaniu Żydów przez Polaków. Medal Sprawiedliwych jest ważnym elementem naszej tożsamości, naszej pamięci.

Ambasador Anna Azari przyznała, że uroczystości wręczenia odznaczeń są dla niej bardzo ważne. Przypomniała też, że coraz częściej inne organizacje używają tytułu Sprawiedliwych, przyznając własne nagrody, ale tylko Jad Waszem posiada zespół pracowników, który dokładnie sprawdza każdą historię i potwierdza jej autentyczność.

– Dziś odznaczamy bohaterską rodzinę. Dziękuję, że jesteście – powiedziała Azari.

– Jeśli udało się w czasie Szoa rodzinie Jasików zrobić coś dobrego, ludzkiego, to ja jestem bardzo szczęśliwa – zapewniła Janina Garbień, najmłodsza z córek Kazimiery Jasik.

Do tej pory przyznano 26 973 medali Sprawiedliwym wśród Narodów Świata, w tym 6 863 Polakom.