“Czyżbyśmy bali się żydowskiej przeszłości?”

Plakat informujący o berlińskim festiwalu "Shoah. Filmy i świadkowie"

Prawicowa część polskiego Internetu od wczoraj oburza się tym, że na budynku berlińskiego kina pojawił się plakat ze zdjęciem polskiej dziewczynki i napisem “Shoah”. Ma to sugerować, że dziewczynka – ofiara obozu Auschwitz – była Żydówką. Zakładam, że żaden z oburzonych nie zadał sobie trudu, by sprawdzić czego w rzeczywistości plakat dotyczy.

W Berlinie, w kinie Babylon, od 16 do 30 września odbywa się festiwal filmów “Shoah. Filmy i świadkowie”, podczas którego widzowie mogą obejrzeć 50 filmów – nie tylko fabularnych, ale również archiwalne nagrania z relacjami świadków wydarzeń II wojny światowej. Wśród osób, których wspomnień mogą posłuchać odwiedzający festiwal, są również Polacy. Na samym zaś plakacie – co trudno dostrzec na zdjęciu krążącym w Internecie – umieszczono wyraźny napis, że dziewczynka, którą przedstawia to Czesława Kwoka.

Dziewczynka miała niecałe 15 lat, gdy w 1943 r. została zamordowana w obozie Auschwitz. Nie była Żydówką, ale podzieliła żydowski los w obozie śmierci. Nikt z organizatorów niemieckiego festiwalu nie twierdzi, że Kwoka to żydowska ofiara Zagłady. Wręcz przeciwnie. Jej zdjęcie przypomina zachodnim odbiorcom, że w tym miejscu ginęli też przedstawiciele innych narodowości. Powinno to iść w zgodzie z prawicowym poczuciem historycznej sprawiedliwości. Z jakiegoś powodu jest jednak inaczej.

Czyżbyśmy bali się, albo wstydzili, żydowskiej przeszłości? Czy uznajemy za kompromitację to, że ktoś mógłby nam wytknąć żydowskie pochodzenie? A jest w tym coś złego? Pewnie tak, skoro słowo ‘Żyd’ w języku polskim wciąż budzi emocje i to najczęściej negatywne.

Wśród filmów, jakie mogą obejrzeć widzowie festiwalu, są dzieła Claude Lanzmanna, Agnieszki Holland, Romana Polańskiego, Roberto Benigniego, Wandy Jakubowskiej, Andrzeja Munka, Laszlo Nemesa i wielu innych. Pokazują one różne elementy naszej wspólnej historii. Elementy, które dopiero ułożone w całość, dają pełny obraz wydarzeń sprzed ponad siedemdziesięciu lat.

Hasło przewodnie berlińskiego festiwalu brzmi: “Na początku było kłamstwo”. Warto mieć je w pamięci, myśląc o całej “aferze”, jaką wywołała ta sprawa w prawicowych kręgach polskiego Internetu.



About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka, zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów, prowadząca badania dotyczące społeczności żydowskiej w Sokołowie Podlaskim. Redaktor naczelna Jewish.pl.