IPN przygotował pozew przeciwko amerykańskiej dziennikarce

Instytut Pamięci Narodowej przygotował pozew sądowy przeciwko dziennikarce NBC Andreii Mitchell, która, relacjonując niedawny szczyt bliskowschodni w Warszawie, powiedziała, że powstańcy w getcie warszawskim walczyli z “polskim i nazistowskim reżimem”.

Mitchell w Warszawie rozmawiała m. in. z amerykańskim wiceprezydentem, Mikem Pencem, który odwiedził muzeum Polin oraz składał wieniec pod pomnikiem Bohaterów Getta. Mówiąc o tym, Mitchell poinformowała na wizji, że Żydzi z warszawskiego getta walczyli z “polskim i nazistowskim reżimem”. Później przeprosiła za swoje słowa na Twitterze. To jednak – zdaniem IPN – nie wystarczy.

“Nie uznajemy jej sprostowania na Twitterze. Nieprawdziwą informację przekazała w relacji, którą śledziły miliony ludzi na całym świecie. Domagamy się sprostowania na wizji, a więc w miejscu, gdzie kłamliwa informacja została podana” – powiedział prezes IPN, Jarosław Szarek, w wywiadzie dla “Gościa Niedzielnego”.

W ubiegłym roku ustawa o Instytucie Pamięci Narodowej została znowelizowana, co doprowadziło do polsko-izraelskiego kryzysu. Zgodnie z pierwszą wersją nowelizacji „kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie lub za inne przestępstwa stanowiące zbrodnie przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodnie wojenne lub w inny sposób rażąco pomniejsza odpowiedzialność rzeczywistych sprawców tych zbrodni”, miał podlegać karze grzywny lub karze pozbawienia wolności do lat 3. Z tych zmian się ostatecznie wycofano, pozostawiając możliwość wnoszenia pozwów cywilnych, z czego korzysta w tym przypadku IPN.