Narodowcy trzymają się mocno

Dymisja Greniucha ze stanowiska szefa wrocławskiego IPN niczego nie zmienia. Nawet dzisiejsze rozwiązanie z nim umowy o pracę niespecjalnie cokolwiek zmienia, bo osoby, które go wypromowały mają nadal wpływ na tzw. politykę historyczną państwa. Środowisko nacjonalistyczne jest najwyraźniej promowane przez ministerstwa edukacji oraz kultury.

Prezes IPN Jarosław Szarek poinformował właśnie, że podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę z Tomaszem Greniuchem. “Przyczyną rozwiązania umowy o pracę jest m.in. utrata zaufania, spowodowana ujawnionymi obecnie działaniami pracownika sprzecznymi z misją IPN”.

Działalność Greniucha była jednak dobrze znana i opisywana w mediach już w 2019 r., kiedy mianowano go na szefa IPN w Opolu. W sieci pojawiły się jego zdjęcia w grupie innych narodowców, przemawiającego pod krzyżem celtyckim. Już wtedy GW pisała, że hajlowanie uważał on za rzymski salut, który nie powinien być kojarzony z faszyzmem.

“Dr Tomasz Greniuch jest radykałem, założycielem i wieloletnim szefem Obozu Narodowo-Radykalnego na Opolszczyźnie. To budzi nasze oburzenie. Poza tym pracuje w IPN od zaledwie roku” – mówił w 2019 r. mediom pracownik opolskiego IPN. “Trafia do nas wiele osób kojarzonych z profesorem Janem Żarynem, dziś można powiedzieć, że głównym propagatorem pisanej od nowa polskiej historii i obrazu Narodowych Sił Zbrojnych, który wcale nie jest tak jednoznaczny, jakby niektórzy chcieli go widzieć”.

Mimo to w styczniu 2020 r. Kolegium IPN pozytywnie zaopiniowało kandydaturę Greniucha na naczelnika opolskiego IPN.

Instytut bronił nominacji byłego oenerowca na szefa wrocławskiego IPN, ale naciski były tak duże, że w końcu postanowiono go zwolnić. Twierdzenia przedstawicieli IPN, że nie wiedzieli o jego przeszłości wydają się co najmniej niepoważne.

Zwłaszcza, że osoby zafascynowane narodowymi ruchami robią kariery w strukturach instytucji związanych z polską polityką historyczną, chociaż powinny z życia publicznego być wykluczane.

W najnowszej edycji listy czasopism naukowych z 18 lutego 2021 r. możemy znaleźć “Glaukopis” – pismo o wyraźnym narodowym zabarwieniu. Minister Czarnek uznał je najwyraźniej za wartościowe, bo za publikację tam można uzyskać aż 40 punktów. To debiut “Glaukopisu” na tej liście. Od dawna znajduje się na niej rocznik “Zagłada Żydów” wydawany przez Centrum Badań nad Zagładą Żydów IFiS PAN, chociaż nie cieszy się takim uznaniem ministerstwa, bo tu badacze mogą zdobyć jedynie 20 punktów.

Wydawcą “Glaukopisu” jest Wojciech Muszyński, który w ubiegłym roku tymi słowami zachęcał do lektury “Kartek z więzienia” Eligiusza Niewiadomskiego: “Eligiusz Niewiadomski w historii Polski zapisał się jako zabójca pierwszego Prezydenta RP. Ponad to niewiele o nim wiadomo. Jeżeli już ktoś decydował się wspomnieć jego, to niemal regułą było, że towarzyszyły temu epitety w rodzaju „wariat”, „szaleniec”, „endek”, „faszysta”. (…) Wydaje się, że upływ tak długiego czasu powinien na tyle ostudzić emocje, że będzie można odmitologizować postać Niewiadomskiego lub przynajmniej przypomnieć jego życie i zasługi”.

Muszyński pracuje w IPN. W 2010 r. obronił pracę doktorską “Powstanie i działalność środowiska politycznego Organizacji Polskiej w latach 1934–1944”, której promotorem był Jan Żaryn. Współpracuje też z kancelarią prezydenta, gdzie opiniuje wnioski o odznaczenia za działalność opozycyjną z okresu PRL. Został też odznaczony przez Andrzeja Dudę w 2016 r. – Złotym Krzyżem Zasługi, w 2019 r. – Krzyżem Wolności i Solidarności.

Jan Żaryn to również historyk związany z IPN. W 2009 r. został usunięty ze stanowiska dyrektora Biura Edukacji Publicznej IPN za stwierdzenie, że Lech Wałęsa otrzymał status pokrzywdzonego bezprawnie. Następnie był doradcą prezesa IPN Janusza Kurtyki.

Zajmował się dziejami Kościoła, upamiętnianiem Polaków pomagających Żydom oraz Narodowymi Siłami Zbrojnymi i żołnierzami wyklętymi. W 2015 r. został senatorem z ramienia PiS. W ubiegłym roku minister kultury mianował go dyrektorem Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego.

W artykule dla OKO Press Paweł Smoleński określiła Żaryna, jako “człowieka, któremu zdarza się wybielać polski faszyzm spod znaku ONR i NSZ”.

Tomasz Panfil – promotor pracy doktorskiej Greniucha – również jest związany z IPN. W 2017 w “Gazecie Polskiej” napisał: “Po agresji Niemiec sytuacja Żydów nie wyglądała bardzo źle; wprawdzie władze okupacyjne objęły ich nakazem pracy, nakazały noszenie opasek z gwiazdą Dawida, obciążyły potężnymi podatkami, rozpoczęły wyznaczanie stref tylko dla Żydów, ale jednocześnie zezwoliły na tworzenie judenratów, czyli organów samorządu. W tym samym czasie Polaków pozbawiono wszelkiej możliwości organizowania się, już w październiku Niemcy zaczęli przeprowadzać masowe egzekucje mające na celu eksterminację polskich elit, złamanie morale narodu i obrócenie go w potulną siłę roboczą dla niemieckiej ‘rasy panów'”.

W Warszawskim oddziale IPN pracuje też Mariusz Bechta, również zainteresowany historią NSZ. Razem z Wojciechem Muszyńskim napisał książkę “Przeciwko Pax Sovietica”. O Januszu Walusiu pisał na FB: “Chwała Januszowi za celne strzały”.

W swojej książce “Narodowo Radykalni” (wydanej w 2004 r.) o antysemickich działaniach narodowców pisał tak: “Również w Telakach w Sokołowskim w czerwcu 1934 r. narodowi radykałowie przystąpili do zdecydowanej akcji zniechęcającej kilku rodzin żydowskich do dalszego zamieszkiwania tej wsi” [pisownia oryginalna]. “Akcja zniechęcająca” polegała na nieustannym zastraszaniu, wybijaniu szyb, gnębieniu, rozlepianiu obraźliwych plakatów i doprowadziła do tego, że wszyscy Żydzi z tej miejscowości wówczas wyjechali. Trzy lata później doszło w okolicy do pogromu na ludności żydowskiej, dokonanego przez narodowców, o czym Bechta w swoim opracowaniu już nie wspomina.

Greniuch stracił pracę w IPN, ale z pewnością sobie poradzi. Za rządów PiS stworzono różne muzea i instytuty, które kultywują „myśl narodową”, więc będzie miał gdzie spełniać swoje zainteresowania. Niestety, wciąż za pieniądze podatników.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.