Marsz Pamięci w rocznicę Zagłady warszawskich Żydów

77 lat temu Niemcy rozpoczęli ostateczny etap eksterminacji Żydów Warszawy. Dziś ulicami stolicy przeszedł Marsz Pamięci.

Uroczystość rozpoczęła się przy Pomniku Umschlagplatz. Do zebranych przemówili dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego Paweł Śpiewak; ocalały z Zagłady, przewodniczący Rady Muzeum POLIN Marian Turski i ambasador Izraela Anna Azari. Modlitwę odmówił rabin Oriel Zaretsky. Sławomir Holland przeczytał wiersz „Okno na tamtą stronę”.

„Nasz naród wyszedł z wojny poraniony i zdziesiątkowany. Musimy bronić prawa do życia, demokracji i godności. Wszędzie. Pamięć o Zagładzie nakłada na nas obowiązek walki o prawa każdego do bycia innym” – mówiła Anna Azari.

„Chcemy pamiętać nie tylko o bohaterach, powstańcach, lecz także o zwykłych ludziach. Pisało się kiedyś, że powstańcy zginęli z honorem. Zwykłym ludziom odmawiano tego tytułu. Wydaje się to żałosne i podłe. Czy nazywana «Słowikiem getta» Marysia Eisenstadt, która pobiegła na Umschlagplatz, nie chcąc zostawiać ojca samego, nie była bohaterką? Takich osób było bardzo dużo” – podkreślił Paweł Śpiewak, dyrektor ŻIH.

Tegoroczny Marsz Pamięci dedykowany był Władysławowi Szlenglowi – poecie, który w swoich wierszach zawarł tragedię ludzi zamkniętych w getcie. Po ceremonii przy Pomniku Umschlagplatz setki osób, niosąc w rękach wstążki z imionami zamordowanych Żydów, przeszły ulicami Karmelicką, Nowolipki, Jana Pawła II, Elektoralną i Chłodną do ruin kamienicy przy ul. Waliców, w której mieszkał Szlengel.

Wśród uczestników Marszu byli ci, którzy ocaleli z warszawskiego getta, między innymi Krystyna Budnicka i Marian Kalwary.

Marsz Pamięci został zorganizowany przez Żydowski Instytut Historyczny im. E. Ringelbluma.

X