Premiera “Malowanego ptaka” w Wenecji

Film “Malowany ptak” w reżyserii Vaclava Marhoula miał premierę w czasie 76. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Wenecji. Widzowie są podzieleni – jedni doceniają dzieło, inni wychodzili w pośpiechu z pokazu.

“Malowany ptak” to kontrowersyjna powieść Jerzego Kosińskiego, który niejednokrotnie sugerował, że to jego autobiografia – niezwykle brutalna, pokazująca wojenną rzeczywistość pełną prymitywnych postaci, kierujących się najniższymi instynktami. Głównym bohaterem jest żydowski chłopiec, któremu – mimo skrajnie niesprzyjających warunków – udaje się przeżyć tragedię Holokaustu. W filmie odgrywa go Petr Kotlar.

Dziecko, będące świadkiem skrajnej deprawacji, kazirodztwa, bestialstwa, gwałtu, okaleczenia, a w końcu morderstwa, okazało się zbyt trudnym doświadczeniem dla części widzów, którzy opuszczali seans.

Recenzenci piszą, że film jest trudny i emocjonalny. Reżyser podkreśla, że to swoiste ostrzeżenie przed tym, co może się wydarzyć, gdy populiści znów przejmą rządy, co zresztą już ma miejsce w niektórych krajach. Praca nad “Malowanym ptakiem” zajęła Marhoulowi 11 lat.

„Kiedy Kosiński powiedział, że to jego autobiograficzna historia, kłamał” – mówi Marhoul. „W rzeczywistości spędził II wojnę światową z rodzicami wśród polskich chłopów, którzy próbowali ich uratować… To nie jest duży problem dla książki (ponieważ jest to fikcja). Ale wiele osób w Polsce wciąż myśli, że ta książka dotyczy ich”.

Film powstał dzięki funduszom czeskim, słowackim i ukraińskim. Polski Instytut Sztuki Filmowej odmówił wsparcia projektu.