Macewy z poznańskiego jeziora wróciły na cmentarz

Przeniesienie macew na cmentarz żydowski w Poznaniu, fot. Roman Modrzyński FB

Macewy, które rok temu zaczął wydobywać z poznańskiego jeziora Rusałka fotografik Maciej Krajewski w końcu trafiły na cmentarz żydowski.

Rusałka to sztuczny zbiornik wodny zbudowany w czasie wojny na rozkaz Niemców. Prace przy nim wykonywali Żydzi, których zmuszono do utwardzania brzegów przy pomocy fragmentów macew.

Te nagrobki latem 2019 r. zaczął wydobywać z jeziora fotografik Maciej Krajewski. Władze Poznania obiecały, że znajdą dla nich właściwe miejsce. Miały trafić do Zarządu Zieleni Miejskiej, a następnie do gminy żydowskiej. Ta miała je umieścić na cmentarzu. W marcu lokalne media alarmowały, że macewy wciąż leżą w trawie w pobliżu jeziora, porastając mchem.

W lipcu nagrobki zostały przewiezione na cmentarz przy ul. Głogowskiej. Znajduje się tam lapidarium upamiętniające zniszczone w czasie wojny miejsce pochówku. O sprawie poinformował radny Roman Modrzyński. “Bardzo dobrze że ta karta historii nie zostanie zapomniana” – napisał na swoim profilu na FB.

GWŻ postawi w tym miejscu tablicę z informacją o pochodzeniu macew. Maciej Krajewski chciałby, by podobne upamiętnienie stanęło również nad jeziorem, zwłaszcza, że nie wszystkie nagrobki zostały stamtąd wydobyte. Nie wiadomo, czy miasto zdecyduje się sfinansować dalsze prace.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!