Kuczka z Płocka czeka na ratunek

Kuczka w Płocku, fot. Małgorzata Michalska-Nakonieczna

Czy kolejna kuczka zniknie z krajobrazu Płocka? Inwestor nie jest zainteresowany jej zachowaniem.

Płock jest jednym z niewielu polskich miast, w których zachowały się przedwojenne kuczki, czyli przybudówki używane podczas święta Sukot. Według Fundacji Nobiscum, kuczki znajdują się na murach kamienic przy ul. Kościuszki 4, ul. Tumskiej 9 i ul. Grodzkiej 8. W przypadku trzech innych wykuszy można przypuszczać, że pełniły taką funkcję. Kilka lat temu zawaliła się kuczka przy ul. Grodzkiej 15.

W 2017 r. Muzeum Etnograficzne w Warszawie rozebrało kuczkę przy ul. Królewieckiej 18A. Po konserwacji będzie stanowić część ekspozycji muzeum.

Teraz ważą się losy kuczki w XIX-wiecznej kamienicy przy ul. Grodzkiej 8. Od budynek należał do Lewka Kilberta, w latach 30. przewodniczącego gminy żydowskiej w Płocku. Mieszkali m.in. Berek Becak, Abram Moszek Budnik, Josef Chaim Strzałka, Abram Sakwa, Abram Luzer Szechtman i Kiwa Kenigsberg.

Kuczka znajduje się od strony podwórza, na styku korpusu głównego kamienicy i wschodniej oficyny, na wysokości pierwszego piętra. Zbudowano ją na planie zbliżonym do kwadratu, z zaokrąglonym narożnikiem. Miała podnoszony dach, o czym świadczą dwa bloczki i ogranicznik uchylności klapy.

W 2018 r. ekspertyzę kuczki przygotowała Małgorzata Michalska-Nakonieczna z Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie, założycielka facebookowej grupy o kuczkach. Choć stwierdziła, że stan techniczny obiektu jest zły, to jednocześnie zwróciła uwagę, że „kuczka oraz elementy jej wyposażenia są zachowanie w stanie obecnie rzadko spotykanym w Polsce. Szczególnie istnienie elementów mechanizmu otwierania dachu jest unikalne”.

Kamienica od kilku lat stoi pusta. Do remontu budynku przymierza się miejska spółka Agencja Rewitalizacji Starówki. Jej prezes Jacek Koziński w rozmowie z Anną Lewandowską z „Gazety Wyborczej Płock” powiedział, że kuczka zostanie zdemontowana, śladem po niej będzie jedynie „detal architektoniczny”. Jak się jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, spółka dostała zgodę na wyburzenie kamienicy. Zostawi tylko jej fragment. Ścianę z kuczką czeka rozbiórka.

Zachowanie kuczki nie jest też priorytetem dla władz Płocka. Miejscy urzędnicy twierdzą, że stan obiektu jest zły, być może uda się ocalić niektóre elementy.

Kuczka raczej nie trafi do Muzeum Mazowieckiego w Płocku, które nie ma miejsca ani na wystawie, ani w magazynie. Z podobnym wyzwaniem kilka lat temu zmierzyło się Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, które przejęło kuczkę z Szydłowca. Ten cenny eksponat po konserwacji trafił jako depozyt do Muzeum Etnograficznego, gdzie wykorzystano go jako część wystawy.

Jeśli inwestor i urzędnicy nie wykażą dobrej woli, już niedługo o kuczce będą przypominać jedynie zdjęcia.

Krzysztof Bielawski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!