Odnaleziono grób rabina z getta warszawskiego

Odnalezienie tabliczki z nazwiskiem rabina Kanała, fot. Witold Wrzosiński

Po 79. latach udało się odnaleźć nagrobek rabina Icchaka Meira Kanała – jednego z przywódców Agudas Jisroel, ortodoksyjnego rabina z getta warszawskiego.

W piątek na cmentarzu żydowskim w Warszawie przy ul. Okopowej trwały prace przy uzupełnianiu spisu zachowanych macew. Remigiusz Sosnowski, współzałożyciel Fundacji Dokumentacji Cmentarzy Żydowskich i kierownik cmentarza żydowskiego na Bródnie, w kwaterze 32 w warstwie humusu natrafił na uszkodzoną tabliczkę z napisem: „[…] syn Mosze Aharona Kanał, rabin i sędzia rabiniczny w Warszawie. Zmarł 28 aw 702” [11 sierpnia 1942 r.]. Tabliczka znajdowała się tuż przy grobie Mosze Aharona Kanała.

Rabin I.M. Kanał w 1941 roku. Fot. A. Cusian, E. Knoblock, Bundesarchiv

Jest niemal pewne, że w tym miejscu, prawdopodobnie obok grobu lub w alejce, został pochowany Icchak Meir Kanał – jeden z rabinów w getcie warszawskim.

Icchak Meir (Icchok Mejer) Kanał był synem Moszka Arona zwanego Kutnerem i Geli Dwojry. Jego małżonką była Fejga z domu Rokeach, potomkini cadyków z Bełza i Opatowa. Icchak Meir Kanał pełnił funkcję rabina i przewodniczącego sądu rabinicznego w Inowłodzu (do 1908 r.), Błaszkach, a następnie w Warszawie. Był jednym z liderów partii Agudas Jisroel, wiceprzewodniczącym Związku Rabinów w Polsce oraz członkiem komitetu Seminarium Religijnego Żydowskiego Mesywta przy ul. Świętojerskiej 18. W Warszawie mieszkał przy ul. Twardej 12, a później prawdopodobnie przy ul. Twardej 6.

Był najstarszym wiekiem rabinem w getcie warszawskim. 28 września 1941 r., w obliczu epidemii tyfusu, razem z innymi rabinami wystąpił z propozycją zorganizowania ślubu na cmentarzu. Był to stary, ludowy zwyczaj, mający rzekomo chronić przed zarazami. W pamiętnikach z getta zachowały się wzmianki o licznych ślubach, które w biurze rabina przy ul. Twardej 6 zawierali ludzie zagrożeni wywózką do obozu zagłady.

Rabin Icchak Meir Kanał zginął na Umschlagplatz. Miał 82 lata. Opis okoliczności jego śmierci zawarł w swoim pamiętniku Abraham Lewin: „Opowiadają, że rabin Kanał z Warszawy postanowił umrzeć, gdyż chciał koniecznie został pogrzebany zgodnie z rytuałem. Gdy go złapali, odmówił wejścia do wagonu; żandarm zastrzelił go. Jego życzeniu stało się zadość, pogrzebano go na żydowskim cmentarzu”.

„Do tej pory wiedzieliśmy tylko, że Icchak Meir Kanał był jednym z ostatnich przywódców społeczności religijnej w warszawskim getcie i został zastrzelony po odmowie wejścia do pociągu” – powiedział Witold Wrzosiński, dyrektor cmentarza żydowskiego w Warszawie. „Nie było jednak pewności co do daty śmierci i miejsca pochówku oraz co do samej tej historii”.

Witold Wrzosiński zamierza doprowadzić do godnego upamiętnienia grobu rabina Kanała.

Krzysztof Bielawski

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!