Europejscy urzędnicy dodali Izrael do listy krajów, których obywatele nie powinni podlegać powiązanym z ochroną przeciwko COVID-19 ograniczeniom wjazdu do państw wspólnoty.
Obywatele Izraela powinni mieć swobodę podróżowania po krajach UE w celach turystycznych. Tak brzmi opublikowane w czwartek zalecenie. Nie jest ono jednak prawnie wiążące dla poszczególnych państw członkowskich. Każde z nich samo ustanawia właściwe dla siebie zasady przyjmowania obcokrajowców w czasie epidemii.
UE nałożyła ogólny zakaz podróży spowodowany epidemią, jednak stopniowo wyłączała z niego kolejne kraje. W czwartek na tej liście znalazł się Izrael razem z Australią, Nową Zelandią, Rwandą, Singapurem, Koreą Południową, Tajlandią.
Izraelski rząd w błyskawicznym tempie przystąpił do programu szczepień. Do połowy kwietnia obie dawki szczepionki otrzymało prawie 5 mln osób, co stanowi 70 procent populacji. Dzięki temu kraj ten uzyskał odporność zbiorową, a liczba dziennych przypadków zachorowań zmniejszyła się z kilku tysięcy do kilkudziesięciu.
W Izraelu osoby zaszczepione lub ozdrowieńcy mogą uzyskać specjalny “paszport”. Jest to kod, wyświetlany w telefonie, dzięki któremu mogą brać udział w imprezach publicznych. Wciąż muszą w pomieszczeniach nosić maski i zachowywać dystans. “Paszporty” otrzymują również dzieci, które nie ukończyły 16. roku życia, ponieważ nie są jeszcze objęte programem szczepień.
