Wiżajny. Ludyczne tańce na żydowskich grobach

Wiżajny, cmentarz żydowski, fot. From the Depths

Festyn „Swojskie klimaty” przyciąga do Wiżajn miłośników beztroskiej zabawy. Problem w tym, że odbywa się na cmentarzu żydowskim.

Wiżajny to wieś w powiecie suwalskim. Liczy około tysiąca mieszkańców. Do drugiej wojny światowej żyło w niej także około 300 Żydów. Niemcy zamordowali większość z nich, a na cmentarzu żydowskim zaczęli budować stadion.

To, czego nie zdążyli zrobić Niemcy, dokończyli powojenni urzędnicy. W 1974 r. naczelnik Gminy Wiżajny Zygmunt Jurewicz wystąpił do Ministerstwa Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z wnioskiem o przeznaczenie cmentarza na obiekt rekreacyjny. Wyjaśniał, że wieś nie ma stadionu, a jego budowa będzie formą uczczenia 30-lecia PRL. W piśmie do Ministerstwa argumentował: „Od momentu przerwania prac w 1943 roku, nikt nie podejmował ich kontynuacji”.

Ministerstwo wydało zgodę na przeznaczenie cmentarza na cele użyteczności publicznej. W kolejnych latach powstały na nim boisko, pole namiotowe oraz tzw. tancbuda.

W 2018 r. na zlecenie Urzędu Gminy na części cmentarza wykonano prace ziemne związane z przystosowaniem terenu dla potrzeb plażowiczów. Wójt gminy tłumaczył wtedy: „Plaża powinna być intymnym miejscem, gdzie ludzie mogą bez skrępowania chodzić w strojach kąpielowych”.

To jednak nie koniec profanacji. Od lat na cmentarzu jest organizowany festyn „Swojskie klimaty”. W programie są między innymi występy muzycznych zespołów ludowych. Jak przebiega impreza, można zobaczyć w licznych relacjach w serwisie Youtube. Na jednym z nich widać ludzi radośnie tańczących w takt piosenki stanowiącej o tym, co Jaguś ma pod fartuszkiem. Wszystko to odbywa się na cmentarzu żydowskim – pozbawionym nagrobków, ale skrywającym prochy ludzi.

W środę list otwarty do wójta Wiżajn Stanisława J. Pietrukiewicza wysłał Krzysztof Bielawski – twórca strony www.cmentarze-zydowskie.pl, autor książki „Zagłada cmentarzy żydowskich”. Zaapelował o zaprzestanie organizowania festynu na cmentarzu.

„Zgodnie z tradycją żydowską oraz wspólną dla nas wszystkich logiką, cmentarz to przede wszystkim miejsce pochówku zmarłych, a nie galeria nagrobków. Jeśli nawet w wyniku dewastacji usunięto z cmentarza nagrobki, ziemia wciąż kryje kości i prochy zmarłych ludzi. Należy się im szacunek”.

Bielawski powołał się także na pismo, które w 2017 r. minister Magdalena Gawin wysłała do konserwatorów zabytków. Stwierdziła w nim m.in.: „Polski ustawodawca uznał szczególny status funkcjonujących aktualnie cmentarzy żydowskich względem innych cmentarzy. […] Oczywista wartość zabytkowa cmentarzy żydowskich jako miejsc pochówków wynika bezpośrednio z obecności szczątków ludzkich”.

Od 1989 r. coraz więcej żydowskich cmentarzy w Polsce trafia pod opiekę lokalnych władz i społeczników. Dobrym przykładem może być Grodzisk Mazowiecki, gdzie władze doprowadziły do usunięcia z cmentarza skupu złomu, rozebrały jego zabudowania, ogrodziły teren i upamiętniły cmentarz. W Wiżajnach na cmentarzu nie ma nawet skromnej tabliczki z informacją o charakterze tego miejsca.

W tym roku festyn „Swojskie Klimaty” odbędzie się w sierpniu. Czy do tego czasu władze Wiżajn znajdą rozwiązanie bolesnego problemu?

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!