B’nai B’rith zaniepokojona sytuacją w Centrum Sztuki Współczesnej

https://u-jazdowski.pl/

Przedstawiciele organizacji B’nai B’rith zwrócili się z listem otwartym do dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. “Pańska autorska wizja nie jest bowiem mdła – ma coraz wyrazistszą, brunatną barwę” – piszą Andrzej Friedman i Sergiusz Kowalski. Chodzi o zaproszenie do CSW Szweda skazanego w przeszłości za podżeganie do nienawiści wobec mniejszości i sympatyzującego ze skrajną prawicą.

Działalność Szweda Dana Parka opisało OKO Press. “Wspiera Andersa Breivika, Holocaust nazywa >>żydowskim kłamstwem<<, a Hitlera przedstawia jako bohatera i ukrzyżowanego Chrystusa” – poinformował portal.

W związku z planowaną w CSW wystawą, na której pokazane zostaną prace Parka, przedstawiciele B’nai B’rith opublikowali list otwarty do dyrektora tej instytucji Piotra Bernatowicza.

“W 2019 r. przejął Pan z nadania ministra Piotra Glińskiego Zamek Ujazdowski z misją >>uzdrowienia<< w duchu >>dobrej zmiany<< kolejnej instytucji kultury. Udało się Panu” – czytamy w liście.

“Poszedł Pan nawet dalej niż chciał rządowy mecenas. Pańska autorska wizja nie jest bowiem mdła – ma coraz wyrazistszą, brunatną barwę. Zaczynał Pan od benefisu reżimowego barda Jana Pietrzaka, by skończyć na artystycznym sojuszu z takimi, jak Lars Vilks i Uwe Max Jensen, a zwłaszcza Dan Park – zawodowymi obrazoburcami, którzy pod pretekstem obrony artystycznych swobód przed dyktatem politycznej poprawności nie stronią od udziału w neofaszystowskich marszach i >>sztuce ulicznej<<, jak plakaty z Hitlerem w cierniowej koronie z podpisem >>umarł za nasze grzechy<<” – piszą przedstawiciele B’nai B’rith.

“Niech nie zmyli nikogo antyislamska flaga, listek figowy europejskich ksenofobów, budujących na antyuchodźczej fobii. Najpierw oni, potem my. I nie wiemy, gdzie leży granica między wolnością słowa a cenzurą, ale wiemy, gdzie zaczyna się zwykłe świństwo” – podkreślają, wyrażając “daleko idące zaniepokojenie” planowaną wystawą.

“Artysta Dan Park nie oddziela życia od sztuki, więc i my nie musimy – wolno nam oceniać go całościowo. Jak dotąd podłożył kapsułki ze swastykami i puszkę z napisem >>cyklon B<< pod Centrum Kultury Żydowskiej w Malmoe (2009, jak twierdził, chciał w ten sposób uczulić Szwedów na antysemityzm), w mediach społecznościowych pisał m.in. >>małpa z iPhonem musi oznaczać Murzyna, który niedawno obrabował Szweda<< i >>nie obrażajmy wieprzów i świń porównując ich do Cyganów<< (2018), wreszcie, rozklejał plakaty z napisem >>Free Breivik<< i pisał >>Holokaust to żydowskie kłamstwo<<. Mało? No cóż” – piszą Andrzej Friedman i Sergiusz Kowalski.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!