Nastoletni papierosiarze upamiętnieni na placu Trzech Krzyży w Warszawie

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej papierosiarzy na placu Trzech Krzyży, 10.10.2021

Na warszawskim placu Trzech Krzyży odsłonięto dziś tablicę upamiętniającą papierosiarzy – żydowskie dzieci, które w niemieckiej dzielnicy handlowały wyrobami tytoniowymi, by ich rodziny miały szansę przeżyć trudne wojenne warunki.

O upamiętnienie papierosiarzy zabiegał komitet społeczny, w którego skład weszli: Anna Cukierman-Podgórska, Aleksandra Fafius, Tomek Jędrczak, Elżbieta Magenheim, Sebastian Tkacz, Agata Żurowska. 10 października na elewacji Instytutu Głuchoniemych im. Jakuba Falkowskiego odsłonięto tablicę poświęconą grupie ponad dwadzieściorga dzieci w wieku od 6 do 16 lat, które w czasie wojny sprzedawały papierosy i gazety niemieckim żołnierzom. Niemcy nie byli w stanie na pierwszy rzut oka rozpoznać, czy były to dzieci żydowskie, czy polskie. Dlatego mogły one prowadzić swoją działalność w dzielnicy zamieszkałej przez okupanta.

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej papierosiarzy na placu Trzech Krzyży, 10.10.2021

Elżbieta Magenheim, pomysłodawczyni projektu, przyznała, że czytała wiele książek dotyczących Holokaustu, chcąc zrozumieć to, o czym nie mówiła jej mama. – Byłam zatruta Zagładą, śmiercią i pustką rodzinną – mówiła w czasie uroczystości. W pewnym momencie trafiła w jej ręce książka “Papierosiarze z placu Trzech Krzyży” Józefa Zysmana. – Z tymi dzieciakami zaczynam handlować swojakami, mechami i egipskimi, kłócę się o klientów, grzeję przy kaloryferach w szpitalu przy Czerniakowskiej, nocuję na działkach na Grochowie, boję się być rozpoznana przez inne dzieci, uciekam z Umschlagplatzu, szmugluję broń, skaczę z pociągu, ukrywam przed dorosłymi swoją żydowską tożsamość – wyznała Elżbieta Magenheim, opisując swoje uczucia wobec odkrytej w ten sposób historii.

W czasie wojny plac Trzech Krzyży był częścią dzielnicy niemieckiej. Znajdował się na nim m.in. sklep Julius Meinl, w którym zakupy mogli robić wyłącznie Niemcy. Przed tym sklepem również stali żydowscy papierosiarze, którzy kupowali cygara od wychodzących z budynku klientów, by potem odsprzedać je z odpowiednim zyskiem.

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej papierosiarzy na placu Trzech Krzyży, 10.10.2021

19 września 1940 r. plutonowy policji granatowej, Józef Bożyk, zauważył w tym miejscu dwóch chłopców “mających wygląd, że są żydami” – jak napisał w swoim raporcie. Chłopcy nie nosili opasek, co stanowiło złamanie obowiązującego wtedy prawa. “Wobec tego wróciłem się do jednego z nich z zapytaniem, czy jest on żydem, na co odpowiedział, że nie jest żydem i że ja się mylę. Gdy zażądałem dowodu odpowiedział że nie posiada” – relacjonował plutonowy Bożyk.

Policjant zaprowadził chłopców na komisariat. Tam podali swoje nazwiska: Mojżesz Borensztein (syn Szmula-Joska i Mindli, urodzony 18 maja 1926 w Łodzi, zam. ul. Wołyńska 19/26) oraz jego o dwa lata starszy brat Icek Borensztein. “Przez cały czas gdy ich doprowadzałem do komisariatu utrzymywali, że są Polakami, dopiero w komisariacie, gdy oświadczyłem, że sprawdzi się w miejscu zamieszkania ich, przyznali, że są żydami i założyli opaski, które mieli schowane w kieszeniach. W/w już dłuższy czas tak postępowali gdyż już przedtem ich widziałem” – raportował Bożyk.

Chłopców przesłuchano. Przyznali się do tego, że na placu Trzech Krzyży, pod sklepem przy ul. Nowy Świat 27, przebywali bez “opasek żydowskich”. Mojżesz powiedział, że mają chorego ojca i w związku z tym pozostają bez środków do życia. “Wobec tego przed sklepem Juliusza Meinla stał i kupował od wychodzących z tego sklepu cygara, którymi handluje. Opaskę zdjął z rękawa, ponieważ żydowi nikt by nie chciał nic sprzedać” – napisano w raporcie z przesłuchania.

Newsletter

Wpisz poniżej swój e-mail, a nie przegapisz najważniejszych artykułów!

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.