Czy próba zabezpieczenia dawnej synagogi w Krzepicach zakończyła się niepowodzeniem? Urzędnicy zachowują milczenie.
Synagoga w Krzepicach została zbudowana w pierwszej połowie XIX w. i służyła jako miejsce modlitwy do czasów drugiej wojny światowej.
Jest to budynek w stylu klasycystycznym, na planie prostokąta, murowany z kamienia i cegły. Obecnie dawna synagoga stoi zrujnowana. W 1997 r. wzmocniono fundamenty i mury, jednak brak dachu przyczynia się do postępującej degradacji obiektu. Od 2016 r. jego właścicielem jest Gmina Krzepice.
Od lat o zabezpieczenie i remont budynku apelował krzepicki regionalista Romuald Cieśla. Wysyłał listy do władz miasta, Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, premiera Mateusza Morawieckiego oraz organizacji żydowskich. Proponował przeznaczenie dawnej synagogi na muzeum.
W 2020 r. Gmina Krzepice otrzymała na prace zabezpieczające, w tym także zadaszenie synagogi, 400 tys. zł z MKiDN oraz 100 tys. zł z funduszy Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Katowicach. Wybrano wykonawcę i rozpoczęto roboty.
Z nieoficjalnych doniesień wynika jednak, że dach został wykonany wadliwie i nie chroni murów przed wilgocią. Inspektor nadzoru budowlanego wstrzymał prace. Co więcej, prawdopodobnie istnieje ryzyko konieczności zwrotu otrzymanej dotacji.
8 września zwróciliśmy się do Urzędu Miasta i Gminy Krzepice o informację o stanie prac. Do tej pory urzędnicy nie udzielili odpowiedzi. Z innego źródła wiadomo, że w przyszłym tygodniu w sprawie dawnej synagogi mają spotkać się przedstawiciele WUOZ i władz miasta.
„Ta synagoga to symbol obecności Żydów w Krzepicach. Koniecznie trzeba ją uratować. Tu chodzi o pamięć” – mówi Romuald Cieśla.
