Znany naukowiec zarzuca głównemu historykowi Muzeum Getta Warszawskiego antysemicki atak

Prof. Daniel Blatman, 14.02.2019

“Nigdy nie wyobrażałem sobie, że antysemicki atak i jadowita krytyka pozytywnego projektu promującego pamięć o Holokauście wyjdą ze strony osoby zajmującej to samo stanowisko – szefa Instytutu Badań nad Współczesną Historią Żydów – które ja zajmowałem przez dziesięciolecia” – tak Yehuda Bauer skomentował artykuł Daniela Blatmana, w którym ten krytykował IHRA, Międzynarodowy Sojusz Pamięci o Holokauście.

Blatman w tekście “Może nie ma innych Niemiec” określił IHRA jako “narzędzie izraelskiego rządu”, szczególnie odnosząc to do przyjętej przez tę organizację definicji antysemityzmu, która ma jego zdaniem służyć “polityce rządu Izraela”.

Wspomniana definicja brzmi następująco: „Antysemityzm to pewien sposób postrzegania Żydów, który może być wyrażony jako nienawiść do Żydów. Retoryczne i fizyczne przejawy antysemityzmu kierowane są w wobec Żydów lub osób niebędących Żydami oraz/lub ich mienia, wobec instytucji i obiektów religijnych społeczności żydowskich”. Przyjmując ją zaznaczono również, że ” przejawy [antysemityzmu] mogą obejmować ataki na państwo Izrael, postrzegane jako zbiorowość żydowska. Jednakże krytyka Izraela, która jest na podobnym poziomie co krytyka dowolnego innego kraju, nie może być uznawana jako antysemicka. Antysemityzm często oskarża Żydów o spisek mający na celu skrzywdzenie ludzkości i często jest używany, aby oskarżać Żydów o to, ‘że dzieje się źle’. Wyraża się on w formie ustnej, pisemnej, wizualnej i w działaniach, używając złowrogich stereotypów i negatywnych cech charakteru”.

Daniel Blatman wykłada historię na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Został również powołany na stanowisko głównego historyka Muzeum Getta Warszawskiego. Jego zdaniem IHRA to organizacja “niepotrzebna” i “destrukcyjna”.

“IHRA podejmuje decyzje w drodze konsensusu, a każde państwo członkowskie ma prawo weta, w tym Niemcy, Węgry i nacjonalistyczna Polska, która z entuzjazmem podchodzi do prób wypaczenia historii Holokaustu” – uważa Bauer, 93-letni historyk również związany z Uniwersytetem Hebrajskim, przewodniczący IHRA.

To właśnie IHRA krytykowała nowelizację ustawy o IPN oraz solidaryzowała się z badaczami Holokaustu, którzy w lutym 2019 r. zostali werbalnie zaatakowani podczas konferencji w Paryżu.

“Rząd Izraela jest jednym z 33 członków, a stwierdzenie, że kontroluje IHRA, jest kolejną antysemicką plotką” – pisze Bauer, przypominając jednocześnie, że definicja antysemityzmu została zaakceptowana przez wszystkie państwa członkowskie, w tym Polskę.

“Blatman w swoim eseju krytykuje skrajny nacjonalizm na Węgrzech i w Izraelu, ale nie w Polsce – w końcu został mianowany głównym historykiem nowego muzeum, wspieranego przez nacjonalistyczny polski reżim, które najwyraźniej miało służyć jako żydowsko-izraelski listek figowy” – uważa Bauer. Podkreśla też, że Blatman z pewnością nie spotka się z Polsce z cenzurą, skoro jego podejście jest podobne lub nawet identyczne z podejściem polskiego rządu.