Tablice z byłego getta w Będzinie. „To niemi świadkowie represji”

Tablica z getta w Będzinie, fot. Adam Szydłowski

Mieszkaniec Będzina przechował dwie tablice oznaczające granice getta. Te rzadkie eksponaty znajdą się na wystawie w siedzibie Fundacji Rutki Laskier.

Tablice są wykonane z blachy ocynkowanej, mocno skorodowane. Na jednej widnieje napis w języku niemieckim i polskim „Wstęp do dzielnicy żydowskiej dla nie-żydów jest wzbroniony”. Druga zawiera informację po niemiecku: „Opuszczanie dzielnicy żydowskiej dozwolone tylko tym Żydom, którzy znajdują się w posiadaniu policyjnego zezwolenia na poruszanie się na Judenbannstrassen i zmierzają do miejsca pracy oraz Żydom, którzy są prowadzeni przez straż. Szef Policji”.

Tablica z getta w Będzinie, fot. Adam Szydłowski

Tablice przez kilkadziesiąt lat znajdowały się w domu Zbigniewa Kruszyńskiego. Jego ojciec zdjął je ze słupów w okolicy ul. Wilczej w 1943 r., po eksterminacji Żydów zamkniętych wcześniej w będzińskim getcie. Niemcom nie były już potrzebne.

Zbigniew Kruszyński jest słuchaczem Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Ostatnio uczestniczył w zajęciach prowadzonych przez Adama Szydłowskiego – założyciela Fundacji im. Rutki Laskier. Po tym spotkaniu Kruszyński postanowił, że tablice powinny trafić właśnie do Fundacji. Przekazał je Adamowi Szydłowskiemu w ostatni czwartek.

„Te tablice to symbol segregacji rasowej i niemi świadkowie niemieckich represji wobec Żydów” – mówi Adam Szydłowski. Podkreśla, że w Polsce zachowało się niewiele podobnych artefaktów.

Tablice już od wtorku będzie można oglądać w sali wystawienniczej Fundacji Rutki Laskier w Będzinie przy ul. Modrzejowskiej 44.

X