Nie będzie Kamieni Pamięci w Szczecinie, bo ktoś mógłby pomyśleć, że sprawcami byli Polacy

Stolpersteine w Zamościu, fot. Marek Jawor

Władze Szczecina nie zgodziły się na umieszczenie w przestrzeni miejskiej tzw. Kamieni Pamięci, czyli Stolperstein, upamiętniających zamordowanych w czasie wojny Żydów, bo zdaniem IPN osoby odwiedzające to miasto mogłyby pomyśleć, że sprawcami zbrodni byli Polacy.

O upamiętnienie w ten sposób swego ojca wnioskowała Gudrun Netter, która pochodzi ze Szczecina (gdy się urodziła był to niemiecki Stettin). W liście, jaki otrzymała od architekta miasta, Jarosława Bondara, napisano, że na takim “Kamieniu Pamięci” powinna znaleźć się informacja, że za śmierć danej osoby odpowiada Rzesza Niemiecka. „IPN realizujący działania mające na celu przeciwdziałanie rozpowszechnianiu w kraju i za granicą informacji i publikacji o nieprawdziwych treściach historycznych krzywdzących lub zniesławiających Rzeczpospolitą Polską lub Naród Polski nie może wyrazić zgody na pominięcie tego kluczowego faktu”.

Kamienie Pamięci pojawiły się w kilku polskich miastach, co zawsze było przeprowadzone długą i żmudną procedurą. W 2016 r. IPN wydał negatywną opinię na temat możliwości umieszczenia Kamieni w Warszawie. W 2018 r. IPN nie zgodził się na zamontowanie ich w Krakowie, uznając, że „niemiecka specyficzna koncepcja artystyczno-memoratywna”, ze względów ilościowych nie służy godnemu upamiętnieniu, a projekt jest „wysoce kontrowersyjny i sprzeczny z przyjętą w Polsce kulturą pamięci”.

Stolperstein to umieszczona w chodniku betonowa kostka z mosiężną tabliczką z nazwiskiem upamiętnianej osoby. Montuje się ją najczęściej w pobliżu ostatniego miejsca zamieszkania ofiary. Autorem Kamieni jest niemiecki artysta Gunter Demnig.