Duda chce przemawiać w Jad Waszem jako przedstawiciel kraju “którego najwięcej obywateli zostało zamordowanych w Auschwitz”

Prezydent Andrzej Duda w Muzeum Historii Żydów Polskich, 3.03.2016

Prezydent Andrzej Duda uzależnia swój udział w Piątym Światowym Forum Holokaustu od tego, czy będzie mógł przemówić w trakcie spotkania. Jak powiedział w TVP, powinien otrzymać prawo głosu, jako przedstawiciel kraju “którego najwięcej obywateli zostało zamordowanych w Auschwitz”.

Światowe Forum Holokaustu odbędzie się w Jad Waszem w Jerozolimie 23 stycznia. Udział w nim zapowiedzieli przywódcy Rosji, Niemiec, Francji i innych krajów. Zaproszenie otrzymał również polski prezydent. Ponieważ w trakcie spotkania przemawiać ma prezydent Rosji Władimir Putin, Duda również chce zabrać głos, zwłaszcza, że w grudniu Putin oskarżył Polskę o współpracę z Hitlerem w 1938 r.

Duda w niedzielę udzielił wywiadu TVP. Podkreślił, że jest przedstawicielem kraju, którego “najwięcej obywateli zostało zamordowanych bestialsko przez nazistowskich Niemców w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau” i dlatego powinien mieć prawo głosu w Jad Waszem.

Według informacji na stronie Muzeum Auschwitz w obozie zamordowano 1,1 mln osób. Największą grupę stanowili Żydzi – 1 milion. Wśród nich byli Żydzi węgierscy (430 tys.), polscy (300 tys.) oraz pochodzący z innych krajów. Polaków zginęło od 70 do 75 tysięcy.

“Będzie mógł przemówić Putin, prezydent Niemiec, prezydent Francji, która miała rząd współpracujący z Niemcami, ale nie będzie mógł przemówić prezydent Polski. Organizatorzy się nie zgodzili” – powiedział Duda.

Polski prezydent podkreślił, że w Jerozolimie chciałby powiedzieć o cierpieniu Polaków oraz polskich Żydów. Jego celem jest “mówić o prawdzie historycznej, prawdzie, która niestety w ostatnim czasie jest zakłamywana”.

Na początku 2018 r. Polska przyjęła nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, zgodnie z którą za przypisywanie Polakom współudziału w Holokauście groziła kara do 3 lat więzienia. Prezydent Duda podpisał wtedy tę ustawę, bo – jak powiedział – “trzeba chronić też dobre imię Polski i Polaków. My też mamy prawo do swojej wrażliwości i prawdy historycznej”. Kilka miesięcy później ustawa została zmieniona, a premier polski Mateusz Morawiecki i premier Benjamin Netanjahu podpisali wspólną deklarację potępiającą zarówno antysemityzm, jak i “antypolonizm”.