MSWiA nie przyznało dotacji na działalność portalu Jewish.pl

MSWiA nie przyznało (nie po raz pierwszy) dotacji na działalność portalu Jewish.pl. Być może publikowane przez nas teksty nie są tak dobre, jak programy mediów publicznych, które otrzymają w tym roku wysokie dofinansowanie z budżetu.

W ciągu ostatnich miesięcy przyglądaliśmy się uważnie polityce historycznej prowadzonej przez polski rząd. Gdy pisaliśmy o IPN, instytucja ta wydała komunikat, w którym stwierdza, że w naszym artykule są „inwektywy”, których nie zamierza komentować. Nie odzwierciedla to stanu faktycznego, ponieważ na stronie Jewish.pl nie publikujemy inwektyw.

Zwróciliśmy też uwagę na działalność IPN w social mediach. W marcu Instytut zamieścił post, który mógł sugerować, że kryjówkę Emanuela Ringelbluma, kronikarza warszawskiego getta, wydali żydowscy policjanci – co nie było zgodne z prawdą. Opisaliśmy tę sprawę, a IPN zmienił swój wpis.

Pisaliśmy też o wywiadzie, jakiego wiceprezes IPN udzielił Jackowi Międlarowi, dzieląc się refleksjami na temat „żydokomuny”.

Sam Międlar jest zresztą stałym czytelnikiem portalu Jewish.pl. W 2018 r. skrytykował nasz artykuł dotyczący zbrodni w Jedwabnem. Pisał wtedy, że “nasi przodkowie narażali się na śmierć, żeby ratować wasze koszerne tyłki” oraz że “na polskiej, bohaterskiej krwi, powyrastał taki kąkol jak wy”. Zarzucił Żydom “niewdzięczność, antypolonizm, nienawiść, zniewagę i pogardę wszystkim co polskie, narodowe i katolickie”. Swój tekst zakończył wezwaniem: “Dość tego! Czas na żniwa. Czas oddzielić kąkol od pszenicy. Przeproście za antypolonizm i wynoście się z Polski!”

Zgłosiliśmy tę sprawę prokuraturze, która odmówiła wszczęcia dochodzenia, uznając, że „w niniejszej sprawie należy pamiętać, że użytkownik Jacek Międlar wypowiadając się na stronie internetowej korzystał z prawa do wyrażenia swoich poglądów, wolności słowa”.

Wyrażaliśmy się krytycznie wobec działań, jakie minister kultury podejmował wobec Muzeum Polin, nie powołując na kolejną kadencję Dariusza Stoli, który wygrał konkurs na to stanowisko. Dopytywaliśmy się o finanse Polskiej Fundacji Narodowej. Gdy chcieliśmy wiedzieć, ile funduszy przeznaczono na publikację w zagranicznych gazetach (w działach z ogłoszeniami) artykułów polskich polityków z okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej, nie otrzymaliśmy w odpowiedzi żadnych konkretów, a jedynie zapewnienie, że związane z PFN osoby są patriotami.

Przyglądaliśmy się programowi PiS przed wyborami parlamentarnymi pod kątem prowadzenia polityki historycznej oraz temu, w jaki sposób te działania realizuje polski rząd.

Pisaliśmy też o ważnych wydarzeniach w życiu społeczności żydowskiej. Dużo miejsca poświęciliśmy cmentarzom i synagogom. Ważna była też dla nas kultura – książki, które kochamy czytać i filmy, które obejrzeliśmy z przyjemnością.

Zdajemy sobie sprawę z tego, że poruszane przez nas tematy i punkty widzenia nie muszą podobać się ani władzom, ani związanym z nimi instytucjom. Ale to nie dla nich piszemy. Robimy to dla naszych czytelników, którzy chcą wiedzieć co dzieje się w ważnych dla nich sprawach. Jesteśmy od tego, by sprawdzać i patrzeć władzy na ręce.

Będziemy wdzięczni jeżeli zechcecie nam w tym pomóc.

Czego potrzebujemy? Kwota 4 000 zł pozwoli opłacić księgowość i wydatki związane z IT na cały rok. Wszystkie wpłaty powyżej tej kwoty zostaną przeznaczone na wynagrodzenia dla osób piszących artykuły.

Pomóc można na stronie https://pomagam.pl/jewishpl

Dziękuję za każdą pomoc,
Katarzyna Markusz

About the Author

Katarzyna Markusz
Dziennikarka zajmująca się historią i kulturą polskich Żydów. Redaktor naczelna Jewish.pl.