Po wydanej kilka lat temu książce „My Żydzi z Polski”, w której rozmówcami Ireny Wiszniewskiej byli mieszkający dziś w Polsce i opowiadający o swojej tożsamości Żydzi, autorka oddaje w nasze ręce po raz kolejny cykl wywiadów. Tym razem jednak nie było łatwo o ich bohaterów. “Tajemnica rodzinna z Żydami w tle” to sześć rozmów przeprowadzonych z osobami, których rodziny na różne sposoby zostały uwikłane w Zagładę. Co to jednak właściwie znaczy?
Grunt jest oczywiście grząski. Po pierwsze dlatego, że informacje na ten temat były najczęściej wypierane, przekazywane w strzępach, aluzjach lub ukryte gdzieś bardzo głęboko. Nawet jeśli w jakiś sposób wspomnienia te zostają dziś wydobyte, dla wielu osób z drugiego, czy trzeciego pokolenia po wojnie, świadomość bezpośredniego udziału ich krewnych w biegu dramatycznych wydarzeń i wyborów decydujących o czyimś życiu jest trudna do przyjęcia. Po drugie zaś, kwestia postaw Polaków nieżydowskiego pochodzenia wobec ofiar Zagłady wzbudza nadal gwałtowne emocje. Tym bardziej może, indywidualne historie i świadomość zawiłości z nimi związanych wydają się być bardzo potrzebne.
„Nikt nie jest odpowiedzialny za czyny przodków” – taki punkt wyjścia proponuje nam autorka. Brak bezpośredniej odpowiedzialności nie zwalnia jednak oczywiście od pamięci, świadomości prawdy i odpowiedzialności za własną postawę. Jak pokazują historie bohaterów książki, dociekanie trudnej historii osobistej obarczone jest ryzykiem rozdrapania dawnych ran i mierzenia się z traumą. W dodatku, oddzielenie fikcji od rzeczywistych wydarzeń może okazać się niemożliwe, szczególnie w momencie odchodzenia pokolenia świadków. Rodzinne śledztwo wymaga też nie raz odwagi i odpierania niechęci ze strony pozostałych członków rodziny, którzy w „starych dziejach” nie mają ochoty grzebać, a co dopiero wyciągać wstydliwych fakty na światło dzienne.
Można poczuć rozczarowanie – czy sześć historii, w dodatku pełnych białych plam i urwanych wątków, jest w stanie pokazać nam miarodajny i ostry obraz wydarzeń historycznych? Czy możemy na ich podstawie generalizować i wyciągać wnioski? Rozmowy Ireny Wiszniewskiej bardziej niż faktów dotyczą jednak procesu, który rozpoczęli jej rozmówcy, i który mimo wszystkich oporów – tych indywidualnych i tych zbiorowych – się toczy. Może w małej skali, może tylko na uboczu i w zupełnie prywatnej sferze. Te mikro historie dają nam jednak wgląd w procesy pamięci pokoleń świadków lub sprawców przemocy. Pokazują różne strategie radzenia sobie z dziedzictwem, którego ciężar rośnie czasem w miarę odkrywania kolejnych jego fragmentów.
Martyna Steckiewicz
Irena Wiszniewska, “Tajemnica rodzinna z Żydami w tle”, Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2020

